Deszcz.

Irlandia wraca do siebie, od dłuższego czasu jest więcej wody i nastroszonych deszczowych chmur. W ostatnią środę nabraliśmy ochoty na spacer naokoło Półwyspu Howth, Ceann Bhinn Éadair. Howth to wieś, która dzisiaj jest szykownym przedmieściem Dublina. Wyczytałam nawet dzień wcześniej, że niby w środę nie pada, zapomniało mi się tylko, że sprawdzałam zupełnie inną okolicę, nie na południe, ale na północ od domu. Zresztą nie wiem, czy to że zapomniałam miało jakiekolwiek znaczenie 🙂

W każdym razie pojechaliśmy do Howth przygotowani na lekki deszczyk, a z pewnością na przyjemny, dłuższy spacer z pięknymi widokami. Port z dziesiątkami żaglówek jest bardzo ładny, pierwszy raz byliśmy tu na dzień kobiet. Kraciasty nie miał wówczas ciepłej kurtki, więc tylko krótko przeszliśmy się po molu – zaskoczyło mnie wtedy, że nie ma za bardzo gdzie przysiąść w ciepłym miejscu. Teraz przyportowa ulica była pełna ludzi i mew, a wszystkie lokale furczały pracą. Młode mewy z czarnymi dziobami spacerowały nadąsane wśród dorosłych i wydawały z siebie z pretensją „jeść, mama, daj jeść“. Jeden taki próbował połknąć plastik, więc mu matka XIX-wieczną metodą próbowała wybić to z głowy. Takie coś szare w dużej liczbie patrzyło na nas swoimi świdrującymi oczkami, widzisz?

Howth 1

I jak sądzisz, pada tam czy nie pada?

Howth 2

Właśnie tam daleko na prawo planowaliśmy się przejść, nad wykwintnymi domami, dzianymi domkami letniskowymi i sunącymi do morza urwiskami.

Plan zrobiony, postanowione, idziemy sobie na spacer za rączkę, robimy zdjęcia, pięknie jest i … właśnie gdzieś około tego zielonego miejsca dopadł nas deszcz, który nie spoczął dopóki nie podjęliśmy decyzji o odwrocie:

Howth 3

Zieloność paproci … bardzo żałuję, że nie udało mi się przejść the Bog of Frog Trail, bo tak nazywa się ta piękna droga na której poza klifami można podziwiać skupiska ptaków i foki szare. Przewodniki szacują ją na 12 km i jakieś 3 godziny marszu, w części nad samym morzem. Całkiem niedaleko tego miejsca na zdjęciu straciliśmy nadzieję, że szybko przestanie padać. Spójrz na to:

Howth 4

Gdy woda niedaleko wpada do morza, to nie jest dobry znak. Za nami szeroko szedł deszcz, odpuszczający lub przyspieszający.

Howth 5

Howth 6

Howth 7

To ostatnie to my z powrotem w porcie, tym razem już bez widoków wysp i odległych gór. Mewy zniknęły, na kamienistej plaży zostały chichoczące japońskie turystyki przygotowujące się do zabawnej fotki na insta. Za chwilę zobaczyliśmy czarnego kotka drzemiącego pod czerwonymi drzwiami i parę starszych, skromnie ubranych osób, które czekająły w zaułku na koniec deszczu. Następnie spadła na nas ulewa i tacy ociekający wodą schroniliśmy się w Starbucksie. Starsza para wpadła na ten sam pomysł, pewnie tak jak my suszyli sobie spodnie przy kawie i ciasteczku. Ech, a gdy już udaliśmy się do domu, z Howth do naszej wsi niebo na pocieszenie przerzuciło nam tęczę …

* * *

W Droghedzie cały ten tydzień trwał Fleadh Cheoil na hÉireann 2018, największy na świecie festiwal irlandzkiej muzyki. Zakończenie jutro. Nie za bardzo braliśmy w nim czynnie udział, raczej walczyliśmy z korkami w czasie mojego dojazdu do pracy, bo już od poprzedniego tygodnia lokalne władze przygotowywały się do zmian w ruchu ulicznym na czas święta. W czwartek w trakcie spaceru po mieście mieliśmy okazję obserwować ludyczne elementy tego tygodnia – poza wydarzeniami zorganizowanymi w kilku salach na terenie miasta, na ulice wyszli wszyscy, którzy umieli śpiewać, tańczyć lub w jakiś inny sposób przedstawić swój wkład w irlandzką kulturę. Dzieci nie do końca trzymające dźwięki brzdąkały na tym, co tam każdy się uczy, dziewczynki wytupywały irlandzkie tańce, stareńki pan grał na łyżkach, dwóch chłopaków, w tym jeden grający na … wiadrze, śpiewali swój prawie kowbojski song, dziewczyna, która przysiadła na ławce i po poszperaniu w  śpiewniku grała na flecie … w końcu każdy może zagrać, więc ona też może. Deszcz pełnił rolę kierownika: turyści rozbiegali się jak kurki pod dachy i ponownie zagęszczali ulice, gdy przestawało padać.

Bardzo się cieszę, że przy okazji zajrzeliśmy do Highlanes Gallery. Otworzono ją 12 lat temu, w moje urodziny 🙂 Galeria znajduje się w XIX-wiecznym budynku, dawniej franciszkańskim kościele, który został kilkanaście lat temu podarowany miastu, gdy Franciszkanie po 750 latach wyprowadzali się z Droghedy. Kraciasty musiał zostawić przy wejściu swój wielki parasol, jak powiedział duży pan z poważną miną, „for safety reasons“. Nie mogąc już nikogo zaatakować wielkim parasolem pokojowo obejrzeliśmy kolekcję obrazów, które przedstawiały miasto z przeszłości. Na środku sali wyeksponowano ceremonialny miecz i ogromny, srebrny buzdygan podarowany Droghedzie przez Wilhelma Orańskiego.

To np. akwarela Roberta Curzona i wiadukt, który zieleni się za każdym razem, gdy wjeżdżamy do miasta od strony morza:

Highlanes Gallery (1)

Bardzo ciekawą sprawą okazała się czasowa wystawa w głównej części galerii, tam gdzie został zachowany ołtarz kościoła. Swoje prace pod wspólnym tytułem „Strengh & Glory“ wystawia tam do 1 września Rita Duffy. Byłam na to niezbyt przygotowana i dodatkowe informacje musiałam zebrać po fakcie. A trzeba przyznać, że nietypowo podkolorowany ołtarz zaskoczył mnie zupełnie. Podtytuł wystawy to „Deus praesidium, Mercatura Decus – God is our strength and merchandise is our glory – the value of Ireland?“. Więc, znajdź ptaszka:

Highlanes Gallery (2)

Artystka z Irlandii Północnej w swojej pracy wykorzystała typowe irlandzkie symbole, gesty, hasła i zrobiła z tego mocno surrealistyczną kompozycję.

Highlanes Gallery (3)

Powierzchownie wydało się nam to zabawne, bo np. co może powiedzieć taki osiołek i zabandażowany piesek nabazgrani na kartkach wyrwanych ze śpiewnika? Czuję niedosyt wiedzy. Może nie ma tam żadnej treści, może jest. A oto ołtarz:

Highlanes Gallery (4)

Przystrojony zwisającymi zewsząd monetami, którego centralnym elementem jest Euro Madonna w sukience wykonanej z banknotów. Są elementy celtyckie, katolickie, ale również meksykańskie świece cmentarne. Ulsterska marmolada? Za to walczyliśmy? Może dlatego pomijając prowokacyjne hasła od samego początku, nawet, gdy jeszcze nie doszłam do czerwonego pokoju z ptaszkiem, instalacje skojarzyły mi się z Fridą Kahlo.

Oczywiście także pojawiło mi się pytanie, czy w Polsce mógłby ktoś przystroić były kościół (katolicki) w taki sposób i obyłoby się bez czadu na prawo. Gdyż prawdziwi artyści malują wyraźnie 😉

No i tak, wyszliśmy z galerii i udaliśmy się w stronę ciemnej chmury, która jednak nie spadła na nas od razu. Przez to wszystko Kraciasty musiał dzisiaj kosić trawnik, bo zielone ruszyło z kopyta. Za chwil kilka oboje w różnym czasie wyruszamy do Polski, przytrzymaj dla nas ciepło, o którym mówił mój tata przez telefon. Podobno odleciały już bociany i nad ranem pachnie jesienią. U nas szpaki nadal drą się po krzakach, coś jest na rzeczy.

Advertisements

Autor: świechna

Piszę, chodzę, nie śpiewam.

25 Kommentare zu „Deszcz.“

  1. Taka deszczowa niespodzianka nie jest miła, gdy mamy określony plan. Ileż to razy sprawdzamy prognozę, a wychodzi co innego… szkoda tej pięknej drogi, ale przemoczony turysta jest mniej wrażliwy na uroki przyrody 😉
    Jeśli wystawa wywołuje refleksje i dyskusję, to spełniła swoją role, jak to w sztuce.
    Takie ozdobienie kościoła czy kaplicy pewnie u nas byłoby obrazoburcze, bo niektórzy nie rozumieją, że Kościołowi szkodzi tak naprawdę zupełnie co innego.

    Gefällt 1 Person

    1. Ciekawa jestem, czy w Polsce był taki przypadek galerii w kościele, gdzie do wystawy użyto również ołtarz. Przyznam, że nie słyszałam. A wycieczka była i tak miła, bo lubimy razem jeździć, po prostu trzeba poczekać na kolejną okazję 🙂

      Gefällt mir

  2. Piękny i jakże inny kraj. Ciekawie opisałaś wycieczkę, a te 12 km w czasie ładniejszej pogody! Wszystko tam inaczej jest, ale bardzo ciekawie i cieszę się, że ludziom chce się budować galerie, czy też muzea, do których może zajrzeć każdy wędrowiec i turysta!

    Gefällt 1 Person

    1. Chyba zapomniałam dopisać, że wejście do galerii było darmowe. Z galerią jest połączona kawiarnia „Relish“ w której byłam kilka razy. Wszystko tu jest mniejsze, bardziej przyziemne. Irlandia to prowincja, ale dla nas to dobrze 🙂

      Gefällt mir

  3. To ptaszydło ot tak dało sobie zrobić zdjęcie? Wiesz, tak przeglądam w wolnych chwilach Twoje zdjęcia i powiem że można się rozmarzyć… Szkoda że potem rzeczywistość ściąga w dół… Ale fajnie masz, tyle piękna widzą Twoje oczy…Ech… Miłej niedzieli.

    Gefällt 1 Person

    1. Mewa pozowała Kraciastemu 😀
      Dziękuję za życzenia :-*
      Ale to jest zwykłe życie Stachu, od czasu do czasu trzeba wyjść do pracy, albo kupić coś w sklepie do jedzenia.Wiele ładnych rzeczy widzimy gdzieś w trakcie 🙂

      Gefällt mir

  4. No ja bym na widok deszczu piała z zachwytu i nawet dała się przemoczyć do suchej nitki- oczywiście, gdyby to było na moim ogródku 😉 Ale przynajmniej masz powód, żeby tam wrócić i przemierzyć drogę w słońcu 😉

    Gefällt 1 Person

    1. Zobaczymy jak będzie, u mnie pi razy drzwi 20 stopni codziennie, rano i wieczorem chłodniej, czasami wietrznie. Mam nadzieję, że w Polsce nie będzie aż tak dużo padało i będzie ciepło na tyle, żeby obeszło się bez kurtki 🙂
      Nawzajem 🙂

      Gefällt 1 Person

        1. Byłam na początku lipca, więc i tak na razie zajeżdżam dość często. Lubię jesień, siedzenie z kubkiem herbaty na ławce, która wychodzi na zachód. Koty wtedy przyłażą i pytają się na co patrzę. I mój miły posiedzi tym razem ze mną, czego chcieć więcej?

          Gefällt 1 Person

            1. Wiem. Nawet jeśli jest się bardzo fajną osobą, taką jak ja 😛 czasem trzeba poczekać na tego, kto lubi podobne rzeczy, żeby skończył robić co tam wcześniej robił i dołączył się ze swoim kubkiem na tej samej ławce 🙂

              Gefällt 1 Person

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google+ Foto

Du kommentierst mit Deinem Google+-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s