Taki dzień.

Carlingford pier (1)
Carlingford pier (2)
Carlingford pier (3)

Na powyższych zdjęciach jest sobota. W porcie przycupnęła Wings of the Morning, brytyjski statek rybacki z Newry. Jest też łódka nabierająca wody oraz swojsko wyglądający, zdemolowany kuter rybacki, obok kręci się kilkunastu kajakarzy, którzy później znikają jak kamfora. Stoimy przy ławce na północnym  molu w Carlingford, niedaleko zamku króla Jana, który Hugh de Lacy zbudował kilka lat po normańskiej inwazji na Irlandię. Bardzo lubię ten zakątek i gdy jesteśmy z Kraciastym w mieście, zawsze tu przychodzimy. Molo wrosło w krajobraz miasta, jest tutaj od 170 lat. Po drugiej stronie zatoki widać już Irlandię Północną, jest to chyba widok na malutkie Killowen, Cill Eoghain, w którym mieszka jakieś 150 osób, a za nim na wzniesienia Slieveban i Slievemeen. Dlaczego akurat tam? Jakoś tak wyszło … pierścionek jest od lokalnego złotnika, którego dłonie przy polerowaniu przypominają czarne dłonie górnika. Garrett ma swój zakład na szagę 200 metrów od mola. W pierścionku żaden dyjament, tylko szarawy akwamaryn o którym starożytni mówili, że chroni w czasie morskich podróży.

Na wieczornym instagramie sprzed roku ten sam port pływowy, na lewo ruiny zamku, północne molo, pagórki, nowsze molo południowe, mewa w tle:

View this post on Instagram

#krajobrazpopołudniowy

A post shared by świechna 🌙 (@swiechna) on

Potem poszliśmy na kawę do jednej z tutejszych kawiarń, a po łazikowaniu miastowym wjechaliśmy na punkt widokowy pod Slieve Foy … uwielbiam takie srogie, szeleszczące wiatrem widoki:

Wieczorem w drodze powrotnej do domu wpadliśmy do przyjaciół na herbatkę z pokrzywy i seans filmowy. Taki to był w skrócie dzień o którym nie umiem się inaczej porozwodzić 🙂 Z kolei dzisiaj, 12 marca, mija 30 lat od śmierci Michała Fludra. Odsyłam Cię więc do wleinfo, do tekstu Czesława Mirosława Szczepaniaka, który pisząc z Ursynowa pamięta małe miasta i wielkich w nich ludzi.

Ballada o Michale z Kasztelanii Wleńskiej

W marcu zzuwały się śniegi
Na stokach śpiewały roztopy
Bóbr ostro spływał do morza
Rzeki wychodziły z brzegów
Michał Fluder gruntował płótna
Robił swoje Ostro pracował
Pisał mi że się cieszy
Bo ma dobre stare buty
Nie za ciasne O numer za duże
Dobre na zimę i chlapy
Lubił iść ulicą przez Rynek
I oglądać miasteczko w kałużach

Po ponowie brodził z Leśnym Bractwem
(dla tych co nie wiedzą – przypomnę –
Leśny Dwór to nazwa sanatorium)
Wchodził w ciszę starych drzew błogosławionych
Sczezłych sadów ścieżek zdrowia zacisznych alej
Czyli: w zimy drzeworyt
Na paluszkach podchodził Górę Zamkową gdzie
baszta tulipanowiec aleje grabowe srebrny las bukowy
Kościółek pod wezwaniem świętej Jadwigi
Modlił się jak przyjaciel Pana Boga
Za tych co ostatni i nadliczbowi
Uczył dzieci oddzielać zło od dobra
Z baszty obserwował głęboki talerz kotliny
Cynobrowe dachy w łatach śniegu i lodu
Karkonosze przepasane wstążeczką Bobru
Stąd widać ludzi niczym ziarenka maku
Jak okruszek chleba w bruździe ręki
Uśmiechał się do pary czarnych dzięciołów
Zerkał na warkocz dymu z domu Matki
Był to znak że Matka grzeje piec kaflowy
chodzi k/domu a koty za nią z domu i do domu

Sadzi drzewa krzewy ozdobne i kwiaty
Ciężkie dłonie ma od roboty
Za kilka lat nasze miasteczko będzie
zakwitać i wiosną, i latem, i jesienią
Oddaje bliźnim co ma w sobie najlepsze
Swoje sprawy odkłada na później

Widzę Go jak stoi na czatach
Ze szkicownikiem i paletą jak łopian
Obserwuje przemianę barw z chłodnych na ciepłe
Jego ścieżki do pachwin kotlin prowadzą
Przepyszna jesień podchodzi Mu do oczu
W pejzażu czuje się wolny i bezpieczny

Latem kosi łąkę z Matką
Kozły trawiaste wystawia do wiatru
Bukieciki polnych kwiatów zanosi umarłym
Na zimowe kąpiele zbiera macierzankę

W kapliczce cmentarnej na stoku
Maluje fresk Zmartwychwstanie
Chrystusa co zszedł z Krzyża
Za Nim poszły owocowe drzewa
Chrystus ma pestki łez po ranach
Jest zwornikiem dla tych co wierzą i wątpią
Był to ostatni obraz Michała

W marcu zzuwały się śniegi
Na stokach śpiewały roztopy
Bóbr ostro spływał do morza
Rzeki wychodziły z brzegów
Słońce kąpało się w kałużach
Na mieście mówili że Michał
W butach do raju poszedł

* * *

Z ogłoszeń zwykłych zaś … leczę gardło, kupuję bilety samolotowe, chodzę do pracy i nad morze. Jak ma się Twój marzec?

Reklamy

34 komentarze do “Taki dzień.

    1. świechna Autor wpisu

      Samo w sobie jest to bardzo ładne miasto i miejsce 🙂
      A teraz, gdy usłyszę tę szantę, będzie ona miała dla mnie wartość dodaną 😀

      (Farewell to Carlingford by the Dubliners with Luke Kelly)

      Polubione przez 2 ludzi

      Odpowiedz
  1. Woland

    Tak, to był dobry dzień i dobry rok i wielki w tym Twój udział, Miła 🙂
    30 lat temu zmarł Michał, zwykły człowiek, który był częścią i ikoną Miasteczka, jego pogrzeb zgromadził tłum, jakiego nie widział tam nikt i pewnie jeszcze długo nie zobaczy. Nie żyje też Paweł. Obaj pokazywali mi okoliczne ścieżki i teraz dziwnie się czuję z myślą, że poszedłbym do nich znów pogadać o tym, co dookoła, tylko nie ma jak. Bez nich to już nie to samo Miasteczko, choć niewiele się w nim zmieniło. I choć teraz ja pokazuję je innym kiedy tylko mogę, to nadal nie jest to samo.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Tak Kochany, są ludzie, którzy w naszym życiu robią różnicę i co by nie robić, bez nich jest już inaczej. Trochę mi szkoda, że nie poznałam ani jednego ani drugiego, chociaż przecież Pawła prawie prawie mogłam poznać, trochę tylko się spóźniłam. Bardzo lubię te nasze wycieczki na górę zamkową, gdy po drodze zachodzimy na cmentarz. Szkoda, że tak niewielu spotykamy mieszkańców, którzy po prostu spacerują, bo świat im się podoba. Michał z pewnością był takim człowiekiem i właśnie dlatego, chociaż go nie poznałam, chcę zachować pamięć o nim na tym blogu 🙂

      A wracając do Miasteczka, mogłabym tam mieszkać i to wcale nie dlatego, że mam jakieś złudzenia na temat małomiasteczkowej ludności. Sama jestem z leśnej wsi i wiem jak bywa między ludźmi. W każdym miejscu jednak można znaleźć takich jak Michał, może nie identycznych, ale bohaterów pozytywnych, twórców własnego życia. Chodzimy w końcu na górą zamkową, bo gospodarzy tam Luk. Chodzimy do kina, bo gospodarzy tam Ania. Kupujesz tomiki pani Krawiec, bo warto jej kibicować, bo jej się chce tworzyć, chociaż o ile łatwiej byłoby w tym środowisku usiąść i ponarzekać. Mogłabym mieszkać w Miasteczku i codziennie chodzić w kapeluszu po chleb od Płońskiego, a w weekendy na sernik do Luka 🙂 Po drodze zachodzilibyśmy do Michała i Pawła, przysiąść na chwilę …

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Czyli też jakieś nowe wydarzenie. Mam nadzieję, że to nowe będzie ciekawe, inspirujące i że pociągnie za sobą inne, dobre zmiany. Za gratulacje dziękujemy 🙂

      Polubienie

      Odpowiedz
  2. Jula :D

    Och to piękny dzień, szczególnie dla Ciebie , dla Was. Myślę, że będzie z Wami do końca. ☺Buziaki dla Was , brawo Wy!.. 😘
    Piękna ta ballada, szkoda ,że nikt jej nie śpiewa, a może jednak jest i muzyka do niej ? ..
    Tak , to ludzie tworzą magie. I miejsca mają mafię dzięki ludziom dzięki wspomnieniom. Zdroweczka i spełnienia kolejnych marzeń. 😆🎆🍀

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Jest nam dobrze, ale z tej okazji nie było żadnych cyrków, osobiście źle to znoszę. Porobiłam zdjęcia, bo mam kurzą pamięć … nasi przyjaciele nas wieczorem wypytywali co dalej, kiedy ślub, jaka sukienka, tymczasem jeszcze o tym nie myślimy. Jest to w naszym życiu naturalny etap rozwoju …

      To wiersz Szczepaniak o kimś dla niego ważnym, muzyki chyba nie ma. Sami tworzymy swój świat i jesteśmy odpowiedzialni za to jak wygląda nasza codzienność …

      Polubienie

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Wzięłam na to poprawkę 😀 mafię to my mamy co najwyżej kocią. Codziennie jednoosobowa mafia żąda od nas tuńczyka za spokojny poranek.

      Polubienie

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Surowość? Nie. Wiatry tu wieją (właśnie dziś zawiewa do nas wiatr bardzo dziki od Donegalu), i latem jest zdecydowanie chłodniej niż w Polsce. Ale na wszystko jest sposób, w tym przypadku sposób łatwy, bo nieprzemakalne, ciepłe ubranie i gorąca herbata 🙂

      Polubienie

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Tutaj jest w marcu jak w garncu – w niedzielę na przemian śnieg z deszczem i słońce w pełni. W sobotę też pogoda była zmienna, zdjęcia ze słońcem były zbyt naświetlone, więc ich nie umieściłam 😀

      Polubienie

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Akwamaryn taki raczej mało narzeczeńsko-pierścionkowy, ale może właśnie dlatego chciałam taki mieć. Ma delikatne, żyłkowate inkluzje i lekko zmienia kolory w zależności od światła 🙂

      Polubienie

      Odpowiedz
  3. stopociechblog

    Och, jak ja się cieszę. Mądry chłop, ten Twój Kraciasty!! Brawo. Gratuluję. Jesteś mądrym, dobrym człowiekiem, i wiesz co ważnym jest. To będzie piękne życie!! A pierścionek bardzo ładny, pasuje do Twojej smukłej dłoni. O matko, co to za nadzwyczajny, niezwykły dzień! A Ty tu o łódkach, herbatce z pokrzywy, mewach.., zamiast piszczeć z radości. Niech Wam dobrze będzie. Już do końca. Amen

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Nie piszczę też na widok myszy. W zasadzie w ogóle niewiele piszczę 😀 chyba nawet wcale, więc nie wiem co z tym piszczeniem u mnie. Deficyt. Bardzo jestem szczęśliwa w niepiszczący sposób 😛

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  4. Alex.

    Nic tylko gratulować 😊 Cudowny dzień, który i mi dane było przeżyć w niedawnym czasie, więc rozumiem emocje 🙂 Pięknie, romantycznie, nastrojowo. Czego można chcieć więcej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s