Titanic Belfast i SS Nomadic.

Titanic Belfast (1)

W niedzielę pojechaliśmy do Belfastu i odwiedziliśmy tytułowy obiekt, który powstał na Queen’s Island w 2012 roku. Właśnie tutaj od roku 1909, w stoczni Harlanda & Wolffa, budowano RMS Titanica. Zresztą było to także miejsce budowy jego sióstr, RMS Olimpica i HMHS Britannica. Budynek główny naprawdę robi wrażenie, został zaprojektowany przez Erica Kuhne & co. i w zamyśle ma przypominać wspomniane statki, chociaż podobno mieszkańcom kojarzy się z górą lodową i tak mówią o tym budynku – The Iceberg.

Rzeczywiście lśni w słońcu jak gigantyczna góra, a w środku, wg obecnej mody, dużo jest multipedialnych blink blink, filmów, które cały czas idą, czy kto słucha czy nie słucha, ekranów po których można przewijać palcami w górę, w dół i na boki. Są też oczywiście audioprzewodniki w kilkunastu językach, w tym po polsku.

Titanic Belfast (2)

Moje wrażenie z tego obiektu są mocno mieszane. Oczywiście jestem zadowolona, że pojechaliśmy. Bo zawsze lepiej zobaczyć wszystko na własne oczy, niż polegać na opinii innych. Moja przyjaciółka zachwalała mi kiedyś Muzeum Powstania Warszawskiego i też cieszę się, że tam poszłam, żeby wiedzieć, że nie muszę tego robić po raz drugi.

Zaczęło się od tego, że przy wejściu natrafiliśmy na wycieczkę francuskich nastolatków, którzy zdecydowanie podnieśli poziom decybeli. Nie wiem czy to sprawiło, że czuliśmy się w tym wielkim budynku nieco zagubieni, ale w każdym razie zwiedzaniu towarzyszyło poczucie chaosu, a główna atrakcja (jeżdżenie samochodzikami po replice miejsca budowy Titanica) nie była aż tak atrakcyjna, chociaż sam pomysł na coś takiego był ciekawy.

Titanic Belfast (3)

W muzeum można dowiedzieć się więcej o projektowania statku i procesie jego budowy, zobaczyć repliki kajut dla trzech klas pasażerów, poznać losy niektórych znanych podróżnych i członków załogi, przeczytać wiadomości wysyłane ze statku w czasie jego tonięcia. Gdzieś pod koniec zwiedzania dogonił nas głos Celine Dion śpiewającej wiadomą piosenkę i to był dla mnie dość cheesy moment, gdyż motyw mnie zupełnie nie wzrusza. Tajemnica albo nie tajemnica – nigdy nie obejrzałam całego „Titanica”, widziałam kiedyś początek, kiedyś koniec, i totalnie nie czuję bluesa. Oczywiście to nie jest powód, żeby kogokolwiek zniechęcać do zwiedzania.

Powyżej, pani z gołym biustem to Titanica – rzeźba z brązu Rowana Gillespie, która pewnie ma nawiązywać do galionów, figur jakie umieszczano na dziobie statku. Chociaż jest też możliwość, że to Rose trzymana przez Jacka 😉

Nasze bilety (horrendalnie drogie) pozwalały również na zwiedzenie od środka pewnego statku i tam też się udaliśmy po wyjściu z głównego budynku. Akurat w drodze złapał nas szałerek. Oto więc w irlandzkim deszczu SS Nomadic:

Titanic Belfast (4)

I to jest zwiedzanie jakie lubię 🙂

White Star Line, linia żeglugowa w której pływał Titanic i wiele innych gigantycznych statków już nie istnieje – w latach trzydziestych ubiegłego wieku firma została wchłonięta przez konkurencję. Podobnie nie istnieją wybudowane dla niej we współpracy z H&W statki, niektóre zatonęły, większość zezłomowano. Nie istnieją, poza tym jednym, którego główny pokład widzisz:

Titanic Belfast (5)

SS Nomadic wybudowano jako tender, statek pomocniczy, który miał przewozić pasażerów i bagaże na Titanica i Olimpica, ponieważ statki te były za duże, aby wpływać do portu w Cherbourgu. Zabytkowa kruszyna, która przetransportowała 274 pasażerów na Titanica wyruszającego w swoją dziewiczą podróż, pierwszy tender na świecie z elektrycznym oświetleniem. Pod pokładem jest multimedialny bajer w którym marynarz obsługujący kotły mówi „widzieliśmy wczoraj Titanica”. Oj, myślę, że 15 kwietnia 1912 roku palacze byli szczęśliwi, że obsługiwali takie maleństwo zamiast maszynowni wielkiego transatlantyku.

Statek przetrwał upadek rodzinnej linii żeglugowej, dwie wojny światowe oraz czasy powojenne, gdy wszystko co stare wysyłano na śmietnik. Na jego pokładzie nadal wszędzie są gadżety nieistniejącej White Star, tak jak tutaj na pokrywie sztormowej bulaju. Może to jest ta jedyna oryginalna pokrywa sztormowa, której nie ukradziono, gdy statek bezpańsko cumował na Sekwanie. Repliki wszystkich innych pokryw zrekonstruowała ta sama firma, która wyprodukowała oryginały w 1911 roku:

Titanic Belfast (6)

Po wojnie Nomadic służyła większym od siebie jako tender aż do roku 1968, potem zakupiona przez prywatnego właściciela była w Paryżu pływającą restauracją na Sekwanie. Przez wszystkie te lata na jej pokładzie można było spotkać prawdziwe sławy, bo przecież poza pasażerami pierwszej klasy dla Titanica, płynął nią Charlie Chaplin, Maria Curie czy aktorska para Taylor-Burton. Po śmierci właściciela po raz ostatni groziło jej złomowisko. Uratowali ją miłośnicy historii i morza, których kampania zdołała zaangażować północnoirlandzki rząd do pomocy finansowej. I tak w 2006 roku z portu w Hawrze wyruszyła SS Nomadic na barce transportu morskiego do miejsca gdzie powstała. Nadgryziona zębem czasu, częściowo rozebrana, ale  z 25 nadal działającymi, zabytkowymi gniazdkami na żarówki i nigdy nie wymienionymi, przed(I)wojennymi silnikami parowymi. Po odrestaurowaniu (H&W odbudowali jej górny pokłady zgodnie z własną specyfikacją z epoki – wcześniej przebudowano tę część, ponieważ Nomadic z kominami nie mieściła się pod paryskimi mostami) i przemalowaniu na klasyczne kolory linii White Star, z godnością prezentuje się w suchym doku tuż pod muzeum Titanica. Popatrz na tę ścianę, mówi informacja, te drewniane panele są oryginalne, takie były od samego początku, w roku 1911. Więc Kraciasty w swoim kapeluszu i jedwabnej marynarce patrzy:

Instagram: @świechna

A stara ściana patrzy na niego.
Piękne są takie spotkania.

18 comments

  1. Góra lodowa pośród żonkili:-)
    Od wycieczek młodzieżowych i dziecięcych uciekam z wiadomych względów. Podobnie, jak Wy, wolałabym zwiedzić konkretny statek, ale skoro powstało muzeum…

    Polubione przez 1 osoba

    • No właśnie żadnych artefaktów tytanikowych nie znaleźliśmy. Owszem, informacji jest sporo, ale przyznam, że muzea multimedialne bardzo mnie męczą, szczególnie kiedy jest dużo ludzi. Z jednej strony chcemy pogadać o tym, co widzimy, z drugiej trzeba mieć audioprzewodniki na uszach … światełka błyskają, filmy gadają … za dużo trochę. SS Nomadic był w porównaniu z tym bardziej przyjazny 🙂

      Polubienie

    • Robiła swoją robotę, raz nawet miała kolizję, ale udało się jej nie zatonąć. Wielkie kuzynki Titanic, Olimpic i Britannic skończyły marnie, a Nomadica uratowano w zasadzie w ostatniej chwili.

      Titanic i Nomadic miały tego samego projektanta, Thomasa Andrewsa, stąd podobieństwa, także pod pokładem pierwsza klasa była podobno łudząco podobna, tylko oczywiście w innej skali.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Nigdy tam nie będę, więc dziękuję Ci za tę informację.
    Z Twojego tekstu najbardziej podoba mi się fragment: ” cieszę się, że tam poszłam, żeby wiedzieć, że nie muszę tego robić po raz drugi”. Pozwolisz, że kiedyś go wykorzystam w jakiejś rozmowie;)

    Polubione przez 1 osoba

    • Warto wybierać się w różne miejsca. Doceniam to, że coś takiego jak muzeum Titanica powstało, bo domyślam się, że dla lokalnej społeczności to bardzo ważne. Zazwyczaj doki to miejsce w mieście, które nie pachnie fiołkami, a gdy na dodatek jest siedzibą jakichś upadłych firm, wybrzeże zamienia się w śmietnik. Dzięki temu, że włodarze Belfastu trochę wykroili z tego popkulturowego tortu rozdmuchanego przez Hollywood, teraz jest tutaj bardzo ładnie. Do tego jedna stara łajba została ocalona 🙂

      Polubienie

  3. Nie miałam nawet pojęcia o istnieniu takiego muzeum. Naprawdę robi wrażenie, bardzo Wam zazdroszczę tych podróży i zwiedzania. Ja oglądałam Titanica na NETFLIX z moim synem, dokładnie tydzień temu w weekend. Pod koniec filmu mój 6-letni syn przeżył kryzys i zaczął płakać i ubolewać nad ludźmi, którzy potonęli. Trochę zajęło mi czasu, żeby go uspokoić, ale w końcu udało się sprowadzić go na ziemię. Nie dziwię się, że oglądałaś ten film na raty, w końcu to jakieś 3 godziny, też zawsze oglądałam go w częściach. Bardzo podoba mi się ten wpis, może kiedyś też uda mi się tam pojechać. Pozdrawiam Was i dużo szczęścia ślę!

    Polubione przez 1 osoba

    • Miejsce istnieje dopiero kilka lat … zresztą podobnie jak wiele innych centrów kultury na terenie wyspy. Kraj ogromnie zyskał na wstąpieniu do UE, a bogacenie się pomogło obudzić w Amerykanach sentyment do krainy przodków. Irlandia potrafi to wykorzystać rozwijając turystykę, ale przy tym nie zatracając swojego charakteru. To nadal zielona prowincja i taka właśnie mi się podoba. Ciekawa jestem jak będzie po brexicie.

      A jeśli chodzi o film … coś w nim nie zachęcało mnie do kontynuowania. Nie poszłam do kina, w domu zaś można przestać oglądać w dowolnym momencie. Lubię brytyjskie filmy kostiumowe opowiadające o epoce edwardiańskiej (1901-18), zresztą w ogóle lubię dramaty obyczajowe, ale to nie za bardzo jest dramat, wszystko jest bardzo uproszczone … filmy bywają nudne z różnych powodów 🙂

      Dziękuję 🙂

      Polubienie

  4. Marzę o tym, aby kiedyś zobaczyć morze, raz jeszcze pożeglować sobie (bo już raz byłem na żaglach, w Chicago, i było super). Filmowego „Titanica” widziałem całego kilka razy. I chociaż statkami jako takimi się nie interesuję, historia Titanica jest bardzo interesująca. Może kiedyś zrobię o tym notkę 🙂

    A Kraciasty wygląda nadzwyczaj elegansio na tym zdjęciu 😉

    Ściskam Was Oboje!

    Polubione przez 1 osoba

    • No wiesz, Kraciasty to w ogóle taki mój elegant. Trzeba przyznać, że gdy wybieramy się na spacery po przypałacowych parkach, dość często wyglądamy jak źle zakamuflowani właściciele posiadłości 😀 😀 😀

      Nigdy nie byłam pod żaglami, moja najdłuższa podróż statkiem (poza turystycznymi „tam i z powrotem” na Dunaju) to przepłynięcie z wyspy Cozumel do Playa del Carmen. Strasznie bujało.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s