Tutaj dodaje się koci włos do kawy. Wesoły Wojtuś.

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek. Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi. Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.
– Ewa Białołęcka

No może niekoniecznie, żeby poderżnąć, ale, na ten przykład, użreć? Jak taki wielki włochaty pająk, albo nawet całkiem mały, ale z dużą ilością nóg, taki co to się gapi setkami oczu i nie wiadomo w zasadzie w które spojrzeć, żeby się zmierzyć wewzrokiem. Wojtuś Wesoły, pogromca wszystkiego latająco-tupiącego, co mieści się pod łapką, tak właśnie odwdzięcza się za miłość.

W zeszłym roku swoje notki biograficzne mieli Maciej, Niunia i Rózia. Teraz chcę Ci opowiedzieć prostą historię o tym, jak doszło do mania przez moich rodziców kota numer cztery. Bardzo długo z nią zwlekałam, może dlatego, że nie mam naprawdę dobrych zdjęć Przydymionego. Jest to piękny kot o rzymskim profilu.

Wojtuś 2

Powyżej fotografia sprzed dni kilku.
Wojtuś wszedł w posiadanie nas jako swojej rodziny około sierpnia 2015 roku. W owym to czasie Tajemnicze Zwierzątko podjadało chrupki, które tata zostawiał Maciusiowi w ogrodzie (tata już jest takim człowiekiem, że zostawia kotom chrupki w ogrodzie, gdyż uwielbia swoim zwierzakom ułatwiać życie). Podjadanie odbywało się najpierw cichcem, anonimowo, skrytożernie, aż się rozbeszczelniło i uaktywniło w świetle dnia. Tajemnicze Zwierzątko okazało się milutkim, głośnym kociakiem, który bardzo chciał, żeby ktoś się nim zajął. Tata odwiózł go rowerem na jakąś tam odległość w nadziei, że poprzedni właściciele zaskoczą jak zajmować się kotkiem z brzuchem bez dna. „Weźcie mnie, weźcie”, nalegał jednak Chudziak, który dzielnie przybiegł do ogródka dnia następnego (musiał pokonać przynajmniej jedną ulicę) i tym razem łakomie zapchał brzuszek resztkami kaszy dla Dziewczynek. Takoż i się stało, gdyż serca mamy cokolwiek miękkie, uczynione prawie w całości z różowej waty cukrowej.

wojtuś i łasiczka

Od tego czasu wojtusiowe uszy często wystają w naszym oknie, gdyż jest to kot niewychodzący-wylegujący. Zainteresowania główne: hydraulika, ceramika i lizanie masła. Gdy jeszcze w domu była wanna, lubił siadać na jej krawędzi i obserwować gdzie znika woda. Zajmuje go również cieknący kran i pralka nastawiona na wyżymanie. Zestaw kubków w które wlewaliśmy wigilijny barszcz wytłukł za jednym zamachem, pierwszej swojej zimy u nas, na dobry Nowy Rok. Wojtuś ma swoje własne chrupki (wynika to z tego, że gdy zaczął dorastać zepsuło mu się sikanie) oraz własne zwyczaje. Np. to dla niego tata nalewa do pełna kubeczek świeżej wody i stawia na wieczór przy kuchennym zlewie. Jeśli zaś chodzi o lizanie masła, śpieszę nadmienić, że z zawodu jest Wojtuś inspektorem d/s nieschowanej żywności.

Instagram: @świechna

Wspomniałam, że jest to kot niewychodzący. Przez dłuższy czas sądziliśmy, że jego udręczenie zamknięciem wynika wyłącznie z tego, iż jesteśmy źli-i-niedobrzy, ale światło na tę sprawę zostało rzucone w zeszłym roku, gdy kot, korzystając z otwartego nocą okna, wyszedł na ogród. Szukaliśmy go dwa dni, żeby odkryć, że cały ten czas siedział w wysokim żywopłocie przed domem, głodny i przerażony. Zatroskana Rózia wpadała tam do niego, siadała na przeciwko i próbowała mu wytłumaczyć, że z siedzenia w żywopłocie nie wynikają dobre rzeczy. Trudno powiedzieć, czy psychoterapia (zdecydowania, moim zdaniem, w ujęciu freudowskim) pomogła, ale w każdym razie mamie udało się w końcu wyciągnąć Przydymionego z kłujących krzaczysk metodą na chrupki. Te kilka dni na zewnątrz były dla niego ogromnie stresujące, miało nawet miejsce coś na kształt błyskawicznego wyparcia. „Nigdy tam nie byłem i to się nie wydarzyło”. I tak Pasjonat Jedzenia i Tropiciel Robactwa kolejny rok spędza w domu, po którym najchętniej biega o trzeciej nad ranem.

* * *

W piątek pożegnaliśmy koty moich rodziców, a w sobotę rano przywitałam się z naszym rezydentem, Ryszardem. Rytm dobowy się nam uregulował, w nocy śpimy, potem Ryś leżakuje w promieniach wschodzącego słońca żeby po południu wyruszyć na eksplorację osiedla. Nawet jeśli tylko drzemie w sypialni, tak jak teraz, dobrze, że tutaj jest. Bez niego czekanie na powrót Kraciastego byłoby o wiele bardziej uciążliwe, a tak od rana przenika mnie kocia mądrość – trzeba tak długo paczać, aż ukochana osoba otworzy drzwi.

31 myśli w temacie “Tutaj dodaje się koci włos do kawy. Wesoły Wojtuś.

    • świechna 9 kwietnia 2019 / 11:09

      I dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że kilka lat temu inspiracją do zrobienia zdjęcia był portret mojej imienniczki 🙂

      Polubienie

        • świechna 10 kwietnia 2019 / 08:06

          Intertekstualność naszego życia? Za grubą zasłoną 🙂

          Polubione przez 1 osoba

            • świechna 10 kwietnia 2019 / 10:34

              Tak czułam, że słonie jako zwierzęta delikatne i starożytne będą miały w tym wszystkim swój udział.

              Polubienie

              • 5000lib 10 kwietnia 2019 / 11:18

                Słonie są fantastyczne! Przeżywają empatycznie życie, smucą się po swoich zmarłych, towarzyszą im kościom, ciekawe życie prowadzą….

                Polubione przez 1 osoba

                • świechna 10 kwietnia 2019 / 11:21

                  Właśnie dzisiaj oglądałam filmik na którym pomagano słoniowi, który wpadł do studni. Gdy tylko koparką podsypano mu drogę wyjścia, natychmiast podjął próbę ratowania się, nieustraszenie wywijając trąbą i prąc pod górę. Chcę być jak krowa i słoń 😉

                  Polubione przez 1 osoba

                • 5000lib 10 kwietnia 2019 / 11:53

                  Myślę, że każde zwierze ma w sobie instynkt przetrwania.
                  A jeśli mówić o ludziach, to co mówi Twój instynkt przetrwania?
                  Niekoniecznie, żeby pisać, ale to pytanie pozostawiam Tobie.

                  Polubione przez 1 osoba

  1. sagula 9 kwietnia 2019 / 12:12

    Kot cudy i koty podobają mi się na filmikach i na zdjęciach. Niestety, ale coś ze mną jest nie tak chyba, że z kotami się nie dogaduję. Zawsze byłam psiarą niestety!

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 kwietnia 2019 / 22:02

      Koty lubią spokój duszy. Bardzo długo moja mama nie mogła zrozumieć, dlaczego kota nie da się przytulić tylko dlatego, że się ma na to ochotę. Aż któregoś dnia siedziała nieruchomo, spokojnie i nagle kot o którym myślała, że jej nie lubi, po prostu siadł obok 🙂 🙂

      Polubienie

    • świechna 9 kwietnia 2019 / 22:04

      W zwojach mózgowych mojego ex koty + kobiety łączyły się ze staropanieństwem.
      Powiedzmy sobie jasno: to głupi facet był.

      Polubienie

      • Ewa (Dublinia) 10 kwietnia 2019 / 05:47

        Nie ma juz czegos takiego jak stara panna, jest szczesliwa singielka:) ale cos w tym jest ze singielki maja koty, uwazam ze lepszy kot niz byle facet.

        Polubione przez 1 osoba

        • świechna 10 kwietnia 2019 / 08:09

          U niego jakoś to się łączyło, chociaż niby jest postępowcem antypisowym, antyklerykalnym. A zapewne te stare panny były takie godne pożałowania, bo akurat to nie jemu urodziły dzieci 🙂 Z pewnością nie nazwałby siebie „byle facetem” 😀
          … może singielki chcą mieć w domu kogoś błyskotliwego?

          Polubione przez 1 osoba

  2. jotka 9 kwietnia 2019 / 19:25

    Świetna historia, jak wszystkie chyba o zwierzętach, nie dziwię sie, że dzieciaki najchętniej takie czytają.
    Porównanie do damy z łasiczką bardzo pomysłowe:-)

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 kwietnia 2019 / 22:08

      Przypuszczam, że najpierw było zdjęcie, potem wyszło mi, że gdzieś już to widziałam 😀 (nie pamiętam dokładnie, bo jest to chyba rok 2015 … miałam wtedy coś z głową, z miłości oczywiście)
      A tak naprawdę to chciałam wtedy pokazać pierwsze (i jedyne) mitenki bez szwów, jakie udało mi się zrobić na drutach metodą magic loop (robiłam na drutach, żeby nie rzucić się z mostu 😉 ).

      Polubienie

  3. Alex. 9 kwietnia 2019 / 19:58

    W moim domu również dodajemy sierść do jedzenia, jesteśmy oblepieni nią cali szczególnie gdy strzeli nam do głowy założyć ciemne ubrania. W tym przypadku jest to psia sierść, ale rownie urocza i kochana 🙂 Jak to jest, że często w zwierzętach widzimy samych siebie.. Te oczy są szczególnie urzekające 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 kwietnia 2019 / 22:09

      Czasem mam wrażenie, że przed moim wyjściem Ryszard podbiega do mnie i mówi „poczekaj! jak Ty wyglądasz”, ociera się, zostawia mi kłaki na pracowniczych spodniach, po czym stwierdza „no już, teraz lepiej, to idź, matka”.

      Polubienie

      • Alex. 10 kwietnia 2019 / 06:10

        Znam to. Właśnie jadę do pracy, mam dziś imprezę firmową, siedzę na przystanku, patrzę i co widzę! Całe rajstopy w psiej sierści.. Jak ich nie kochać? 🙂

        Polubione przez 1 osoba

    • świechna 13 kwietnia 2019 / 08:35

      Złudne, akurat go uchwyciłam, gdy się nie kręcił. To bardzo trudny kot do robienia zdjęć 😀

      Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 13 kwietnia 2019 / 09:22

        Podziwiam Twoja lubość kotów. Ja tylko o swoim rozprawiam, nim zachwycam. Nawet o inne jestem trochę zazdrosna, jak w rodzinie opowiadają o nich. A Ty z takim ciepłem, zainteresowaniem o każdym!!

        Polubione przez 1 osoba

  4. Iwnowa 12 kwietnia 2019 / 14:10

    Bardzo wzruszająca historia, szczególnie ruszył mnie ten przydymiony kiciuś w krzaczorach, ot tak, jak dobrze, że wrócił!

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 13 kwietnia 2019 / 08:37

      A z kim mu będzie tak dobrze, jak z nami? 😀
      Trochę się nam rozwiały nadzieje, że gdy zacznie wychodzić na dwór to schudnie. Wychodził nie będzie, przynajmniej na razie, bo to dla niego za dużo stresu.

      Polubienie

    • świechna 13 kwietnia 2019 / 08:38

      Wyrósł z niego piękny kotek, który kocha swój dom 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  5. Antares 15 kwietnia 2019 / 22:06

    Trzeba czekać czasem na otwarcie drzwi, a czasem choć jednego oka. No chyba, że z tym otwarciem oka załatwi się sprawę własnołapnie 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s