Spacer po Trzebnicy.

W czasie, gdy byliśmy w Polsce nie było tych spacerów tyle, ile bym sobie życzyła. Pisałam już o tym, że pogoda nas zaskoczyła, nie była zła, raczej niemile nieznośna, nie zachęcała do dalszych wędrówek. Ale pochodziliśmy trochę po Trzebnicy, mieście, które kojarzy mi się z kwitnącymi jabłoniami, ciężką, gliniastą ziemią, patisonami (dlaczego, to nie jest tak łatwo wytłumaczyć), kotami, obciętymi kończynami i z barokiem. To ostatnie w zwiazku z bazyliką, gdzie przynajmniej w części leży Hedwig von Andechs, znana bardziej jako św. Jadwiga Śląska. W części, bo takie już życie świętych, że rozkładają ich na puzzle. A skoro już o niej mowa, to zupełnie bez porządku jej sarkofag:

Trzebnica 1

Sarkofag z czarnego i różowego marmuru jest z końca XVII wieku. Zawsze, gdy go widzę, wydaje mi się, że „Jadzisia” ma za pulchne dłonie jak na kogoś kto był być może dotknięty anorexia mirabilis. Barok w architekturze, bleeee! To miejsce – kaplica św. Jadwigi – jest moją ulubioną częścią bazyliki. Pierwszy w Polsce budynek w całości zbudowany w czystym gotyku (tak głoszą różne źródła, chociaż wątpię, by współcześni kombinowali w ten sposób) również nie uszedł barokizacji. Zawsze, gdy tam wpadam, pozdrawiam bezgłowe anioły z portalu odkrytego w 38 roku:

Trzebnica 2

Wyczerpujący opis obiektu zamieścił na swoim blogu Jeż, odsyłam Cię tam po wiedzę i więcej zdjęć.

W Trzebnicy jest jeszcze druga parafia, zgromadzona wokół innego obiektu sakralnego, Piotra i Pawła. Obecny budynek w stylu neogotyku zbudowano w połowie XIX wieku, kościół ma jednak XV-wieczną wieżę, a prace badawcze potwierdziły obecność XIII-wiecznych fundamentów. Czy to tutaj był pierwszy w Trzebnicy, XII-wieczny kościół parafialny wybudowany przez Piotra Włosta, tego nie wiem. Faktem jest, że budynek w swojej historii kilkakrotnie zmieniał przynależność wyznaniową oraz przeznaczenie. W 1987 roku ze składnicy części zamiennych i ogumienia ponownie stał się kościołem katolickim i w zasadzie w ostatniej chwili (dach już się zapadał) przystąpiono do jego remontu.

Trzebnica 3

Wewnątrz prostota architektoniczna została oczywiście popsuta różnymi chwościkami, ale bardzo mi ten budynek przypomina neogotycki kościółek parafialny z mojej rodzinnej miejscowości. Kościoły z czerwonej cegły rządzą! Niestety nie mogliśmy wejść do środka, wystawiłam tylko nos aparatu za kraty, które o tej porze były zamknięte.

A to już inne miejsce, które spodobało się Kraciastemu:

Park zdrojowy przy Leśnej. Kurpark. Tutaj można zobaczyć jak wyglądał sto lat temu. Albowiem istniało kiedyś Bad Trebnitz z leczniczymi wodami mineralnymi i borowinami. Dzisiaj pozostało po kurorcie kilka budynków o zmienionym przeznaczeniu (ówczesny hotel Hedwigsbad to aktualnie Starostwo Powiatowe) …

Trzebnica 5
na pocztówce z 1909 roku, oprócz Hedwigsbad, w głębi widać także przepiękny Etablissement Waldhaus, dzisiaj opisywany jako budynek na Leśnej 3. Unikam fotografowania go, bo mi serce krwawi.

… i (chyba) mrzonki na temat przywrócenia Trzebnicy statusu uzdrowiska. W międzyczasie część dawnego uzdrowiska zabudowano osiedlem (na filmiku po lewej), szlaki w Lesie Bukowym odnowiono kilka lat temu, ale nie chcieliśmy sprawdzać jak teraz wyglądają … po co psuć sobie humor. Ta okolica jeszcze tchnie spokojem, innym miastem, do którego pasują kapelusze i spodnie w kratę lub prążki, choć może to kwestia tego, że oboje patrzymy na wszystko oczami turystów. Wiem przecież, że zimowymi wieczorami zasnuwa się Trzebnica cichym, złowieszczym smogiem, a w letnie popołudnia zapach z kanalizacji w środku miasta fiołków nie przypomina.

Tymczasem my jako dusze wolne szukamy miejsc ładnych, gdzie można się czegoś napić (brzmi dwuznacznie, jak na to inaczej spojrzeć … uściślam: kawa, herbata, soki). Jest więc, zazwyczaj gwarna w środku dnia, Markiza przy Bochenka 49 w której podają dobrą zimową herbatę. Przed wojną ulica nazywała się Breslauerstrasse, a kawiarnia znajduje się w nowym budynku, który ma lokalizację podobną do dawnej Paul Schuster Conditorei Cafe.

Trzebnica 6

Jest też spokojna, schowana w bocznej ulicy, więc bardziej dla lokalesów niż pielgrzymów, Beza na Jadwigi 29c, cukiernia Kosowskich. Można również pójść na pizzę i włoską kawę do Damiano’s Ristorante Pizzeria na Roosevelta 6, miejsca otworzonego przez Damiano Serrę, lub na obiad z widokiem na bazylikę do umieszczonej na piętrze przy JPII 1 restauracji nie wiadomo czemu nazwanej Palermo (wiele lat temu kiedy naprawdę byłam przed maturą, na dole, w sławetnej Kasztelańskiej, wypiłam mój pierwszy trunek w restauracji – herbatę z cytryną, podaną w szklance). Takich miejsc jest pewnie więcej, wspominam wszystkie w których można było nas spotkać tydzień temu, trochę dlatego, że chowaliśmy się przed chłodnym wiatrem, a trochę dlatego, że tak lubimy …

Trzebnica 4

… co jeszcze mogę napisać? Region jest piękny, jak cały mój ukochany Dolny Śląsk. Myślę o winnicach, które były tutaj przed wojną i czytam, że ktoś też o nich myśli. O kotach z których widzieliśmy tym razem tylko Stawcia i o cmentarzu żydowskim, którego nikt nie odwiedza, bo oficjalnie go nie ma. Zagłębiwszy się w stare pocztówki zdałam sobie sprawę, że coraz bardziej odbiegam od miasta takiego, jakim widzą je ludzie codziennie czekający na nie-dworcu przy zbiegu dawnych ulic Braslauerstrasse z Langestrasse. Pewnie popukaliby się w głowę, może zresztą się i pukali widząc mój różowy kapelutek w kratkę 🙂 Jeśli będziesz miał/a okazję spacerować po tym mieście w pojedynkę, warto zaopatrzyć się w „Muzykę na wodzie” G.F. Händela w słuchawkach:

Powrót myślami do minionego tygodnia sprawił mi dzisiaj wiele frajdy. Tymczasem Kraciasty właśnie zadzwonił, że niepostrzeżenie przeleciał nad morzem i siedzi na przystanku autobusowym na dublińskim lotnisku. Będzie tu za raz, dwa, trzy, z chlebem z Lidla i książką Ani. Zjemy ruskie pierogi ze śmietaną, napijemy się herbaty i opowiemy sobie, co tam było jak nas nie było, czego nie opowiedzieliśmy sobie przez telefon. Albo może opowiemy sobie to, co przez telefon, tylko inaczej. Idę się poradować zmywając gary. Dobrego weekendu, Czytelniku 🙂

Reklamy

19 komentarzy do “Spacer po Trzebnicy.

  1. jotka

    Drugi kościół bardzo podobny do naszego pod wezwaniem św.Mikołaja.
    Miłe to, gdy w czasie zwiedzania można czegoś dobrego sie napić lub coś ciepłego zjeść.
    I dla was miłych weekendowych chwil:-)

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Oboje trochę pracujemy, albo ja, albo on, ale są wieczory, gdy można pobyć razem.
      Budynek podobny do wielu, to prawda.
      (a tu właśnie … o … przyjechał tata – kot mi obwieścił)

      Polubienie

      Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Trzebnica jest liczebnie trochę mniejsza od Choszczna, w którym z kolei ja nigdy nie byłam.
      Jestem pewna, że i Twoje miasto ma mnóstwo ciekawych miejsc i historii 🙂

      A Kraciasty już po obiedzie i jesteśmy sobie razem ❤

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
        1. świechna Autor wpisu

          To wspaniale, że tak robisz 🙂 kto wie, kiedyś to mogą być cenne rzeczy dla osób poszukujących informacji o przeszłości Twojego miasta. Dziekujemy 😉

          Polubione przez 1 osoba

          Odpowiedz
        1. świechna Autor wpisu

          Myślę, że przymierzyć się zawsze trochę trzeba. Nie wiem jak Kraciasty, ja nie szukałam niczego nowego, bo stare dość mnie zmęczyło. Dobrze nam iść razem 🙂

          Polubione przez 1 osoba

          Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      No taka najprawdziwsza prawda, że był chleb z Lidla (nie taki jak lubimy, ale trudno, czymś trzeba było z rana przegryźć frankfurterki), a o książce Ani napiszę w następnym poście, bo to zacna rzecz.

      Pierogi kupujemy w polskim sklepie. W domu rodzinnym robiłam, ale tutaj to zadanie jawi mi się jako hardcore.

      Polubienie

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s