Cuilcagh i inne przyjemności.

Cuilcagh. Nie wiem jak to wymówić. Binn Chuilceach. Nadal nie wiem 🙂 Góra Kredowa, 665 m, najwyższy szczyt Gór Breifne, Sléibhte Breifne, jest na granicy pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną i wcale nie jest kredowa. To głównie piaskowiec i łupek pokryty bagnem na którym kwitną wrzosy i osty. Wybraliśmy się tam wczoraj w sześć par nóg, cztery pary dorosłe i dwie pary młodocianych osobników 😀 Ze zdjęć, które widzisz, tylko dwa są zrobione przeze mnie, reszta to robota Kraciastego. Podobnie jak pojęcie „tereny łowieckie”. Łowiecek było oczywiście całe mnóstwo, w różnych odcieniach i były to, jak zazwyczaj, łowce pokoju.

Szlak nazywa się Cuilcagh Legnabrocky Trail*, chociaż pierwsza nazwa jaką usłyszałam to Schody Do Nieba. Jest to niezbyt trudny szlak, najpierw około 4 km utwardzonej drogi, potem mniej niż dwa kilometry drogi drewnianej z coraz gęstszymi schodami prowadzącymi na platformę na górze Cuilcagh. W międzyczasie teren zamienia się w podmokłe torfowiska wierzchowinowe (blanket bogs). Góra znajduje się na terenie geoparku (jednego z trzech na Irlandii), a platforma widokowa do której zmierzaliśmy nie jest duża i podejrzewam, że czasami panuje na niej ścisk jak w windzie. Wiem, że na szczycie góry jest kurhan z epoki brązu, ale na razie szlak do niego jest zamknięty, żeby przyroda mogła odpocząć od zadeptujących ją stóp.

Trafiliśmy na odpowiedni dzień, niezbyt słoneczny i o idealnej temperaturze, więc także małe nogi dały radę wejść i zejść. Choć może nie do końca samodzielnie, bo latorośle były czasami niesione na barana przez tatę 😀 Po zejściu ze szlaku, tuż przy parkingu zatrzymaliśmy się na mały piknik, potem zjechaliśmy do Dundalk na pourodzinową kawę. Wróciliśmy do domu późnym wieczorem, przyjemnie zmęczeni.

Instagram: @świechna

* * *

Tymczasem kolejna sprawa przedmałżeńska została odhaczona, tym razem papierologia. We wtorek ponownie byliśmy w Dublinie, żeby w obecności konsula na Eden Quay podpisać zapewnienie o braku okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa. Zapewnienie jest ważne przez sześć miesięcy, więc tak czy inaczej musimy się zmieścić z imprezą w terminie 🙂 Mamy też fotografa i cieszy mnie, że jest to znajoma osoba. Nie kupiliśmy jeszcze obrączek, ale wiemy, że chcemy mieć najprostsze z możliwych. Poza tym szukamy cat sittera dla Ryszarda na te kilkanaście wrześniowych dni, gdy nie będzie nas w domu … sytuacja wydaje się owocnie zawiązywać 🙂 a krewni-i-znajomi Królików są pod wrażeniem.

________________________ 
* Więcej info o parku i mapki szlaków na stronie Cuilcagh Boardwalk Trail.

Reklamy

17 komentarzy do “Cuilcagh i inne przyjemności.

    1. świechna Autor wpisu

      Długo? 😀 My nawet nie planujemy wesela. W marcu były zaręczyny, we wrześniu ślub. Nie mamy nawet zarezerwowanego obiadu. Ale kroczek po kroczku … 😉

      Polubienie

      Odpowiedz
        1. świechna Autor wpisu

          Hm, nawet teraz nie bardzo potrafię umieścić daty, ale od razu po oświadczynach nie mieliśmy sprecyzowanych planów. W głowie sobie zapisałam, że jak znajdę sukienkę to pomyślimy. Na początku czerwca sukienka się odnalazła i dopiero kilka dni potem (niech sprawdzę kalendarz – w drugim tygodniu czerwca) zadzwoniłam do USC i ustaliłam datę. Najszybszą z możliwych 😀 Tak więc tempo mamy dość ekspresowe 😛

          Polubienie

          Odpowiedz
  1. Ultra

    Zdjęcia rewelacyjne, przynajmniej mam okazję zobaczyć kawłek Irlandii, gdyż do niej nie dotarłam.
    Gratulacje, terminy powoli się zbliżają, więc emocji nie będzie brakować.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Trochę taki jest cel mojego bloga – pokazać pokazać, jak sobie tutaj żyjemy i co widzimy. Chętnie też takie blogi, które wymieniają zwykłości, odwiedzam 🙂
      Pozdrowienia z mniejszej Wyspy 😛

      Polubienie

      Odpowiedz
  2. stopociechblog

    Pokazujesz na Irlandię i te słodkie „łowiecki”. Załatwiajcie co należy, czego chcą. Ja wciąż jestem pod wrażenie zielonej sukienki do ślubu.Nietuzinkowy pomysł, no a już glany Kraciastego pasujący cud do Ciebie. Powodzenia, niech urzędnicy mili będą

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Opieka dla kota jest elementary, my dear Watson 😛 Ryszard jest kotem wolnym, ale chcemy go chronić przed rozczarowaniami 🙂 Natomiast mam nadzieję, że papierologia sama się ładnie załatwi, bo papiery mają być wysłane i na to, czy będa wysłane nie mamy za bardzo wpływu. Musimy zaufać pani z okienka.

      Polubienie

      Odpowiedz
  3. Woland

    Pozwolę sobie zwrócić uwagę na jedno zdjęcie trzecie od góry (pod dwiema owieczkami): Schody, ścieżka do nich prowadząca, a po obu stronach niewinna łączka. Ten obrazek nader często spotykamy w Irlandii: W Connemarze, górach Wicklow, w okolicach góry Errigal, czy w opisywanych górach Breifne. Niezbyt wysoko, w miarę równo, dobra widoczność… Nie idźcie na skróty… Chyba, że macie skrzydła. To są miejsca, gdzie nawet owce chodzą tylko kilkoma ścieżkami i ani im w głowie sprawdzanie dróg na przełaj. W najlepszym wypadku zostaniecie zmuszeni do brodzenia w ziemno- roślinnym bajorze. W najgorszym, kiedyś was znajdą archeolodzy w formie świetnie zachowanego bog body i będziecie niezłym materiałem naukowym do badania dzisiejszej cywilizacji.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Zabrzmiałeś Wolandzie jak kaznodzieja 😀 No ale taka jest prawda, że w Irlandii lepiej nie chodzić na skróty … nigdy nie wiadomo 😉

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s