Związki homoseksualne nikomu nie zagrażają!

Dwa dni nieróbstwa śmignęły jak z bicza. Dzisiaj podjechaliśmy z Kraciastym do Carlingford wziąć miarę na obrączki. Miara wzięta, obiad ze znajomą w pięknym mieście skonsumowany, spacer zaliczony, buty znalezione, po dniu jedzenia i napitków ostatnia herbata z widokiem takim właśnie:

Instagram: @świechna

Nic takiego nie zrobiliśmy, ale oboje czujemy, że to był pożytecznie spędzony dzień. A ponieważ spędziliśmy go także w drodze, rozpłaszczona na fotelu mieliłam w głowie sprawy różne, także te okołozwiązkowe. Powodów do przemyśleń życie i przestrzeń publiczna dostarcza mi aż nadto. Zastanawiałam się np. czy czujemy się zagrożeni przez mityczne homolobby. A Ty? Pytam się Kraciastego. Nie, ani hu hu. Coś ktoś? W ostatnią niedzielę uściskałam się pożegnalnie z kolegą z pracy. W ten jego ostatni dzień nasza wspólna koleżanka i moja rodaczka, odkryła nagle, że, sympatyczny skądinąd chłopak, jest gejem. Nigdy nie dociekałam, informacja wcale mnie jednak nie zdziwiła – tak mi się wydawało, w końcu obserwuję świat nie od dzisiaj. Koleżanka była tym mocno poruszona i kilkakrotnie wracała do tematu. Jak mi się zdaje, czy oni tacy się rodzą, czy to jest nauczone? Coś jest nie tak z jego krwią, bo leci mu z tego palca i leci, może się czymś zaraził? … Bardziej przeceniam niż nie doceniam ludzi. Zdaje mi się, że skoro ja czytałam o czymś, gdy miałam 15 lat i to wiem, wszyscy to wiedzą i nie ma sensu dyskutować na ten temat jeszcze raz. Tak, to błąd z mojej strony, ale co zrobić. Naiwnie wierzę w ludzkie możliwości intelektualne. Skąd mi się to wzięło? … może mama za wcześnie sprezentowała mi książkę o seksie, z rodzaju takiej, która wstrząsa stachowymi wyobrażeniami? W każdym razie nie obraziłam się na homoseksualne zaloty, których byłam obiektem wieki temu całe, w czasie pierwszych moich studiów. Nie bałam się nigdy moich uczniów, którzy zdradzali zainteresowanie własną płcią w klasach gimnazjum. Zauważam istnienie, ale no panic z mojej strony. Nie twierdzę jak statystyczna Krystyna, że giejów prawie nie ma, bo ona nie zna nikogo takiego, ale z drugiej strony jest ich całe mnóstwo i tylko czyhają na cnotę Krystyny i jej dzieci (o sprzecznościach w ideologiach faszyzujących napiszę Ci innym razem).

Choć w Polsce wakacje, konwencja Partii Rządzącej ruszyła pełną parą, a na nich prezes Kaczyński zarzeka się, że trzeba dać odpór ofensywie zła. I wskazuje zuo. Sekielski w ostatnim swoim Sunday Night Live słusznie zauważył, że islamskich terrorystów u nas tyle, co kot napłakał, uchodźcy też jakoś tłumnie nie zechcieli do naszej ojczyzny przyjechać, postawiono więc na gorączkowe poszukiwanie nowego wroga, który zewrze szyki i nawróci wątpiących. „Zostawcie nasze dzieci w spokoju”, hasło Putina z czasów Olimpiady w Soczi, wydaje się zakorzeniać w naszym kraju całkiem żwawo, choć z mojego doświadczenia nauczycielskiego wynika, że rodzice mają w d***e cudze dzieci. Są one dla rodziców negatywnym punktem odniesienia jako zazwyczaj głupie i złe, nie to co ich własne latorośle. Niemniej nadarza się kolejna okazja do deklaratywności. Ludzie uwielbiają deklarować. Np. że oddaliby życie za dzieci i rodzinę (ciekawe jak często w prawdziwym, niewirtualnym świecie zdarza się ta wspaniała okazja – z moich obserwacji wynika, że częściej nadaża się okazja, aby dla rodziny rzucić picie, i tu przysłowiowy Seba nie ma osiągów), że mają dobre serce (lepiej nie wdawać się w szczegóły, ale pompa chodzi jak ta lala), że są tolerancyjni (tylko nie pytaj, co to słowo znaczy, bo odpowie Ci z sensem jeden na dziesięciu). Miast deklarować, mogę stwierdzić na podstawie doświadczenia: Aindriú przez te kilka miesięcy pracy ze mną ani na chwilę nie zagroził mojemu związkowi z Kraciastym. Nie wydał mi się też złym materiałem na przyjaciela, brata, syna czy ojca. Zwykły chłopak. Jestem przekonana, że znasz takich. Zwykłe dziewczyny też znasz. Czy da(je)sz radę żyć bez wrogów?

Reklamy

43 komentarze do “Związki homoseksualne nikomu nie zagrażają!

  1. Jula :D

    Jak to się kiedyś mowilo, propaganda dziala , teraz współczesna wersja tego to chyba nazywa się PR.
    Zwał jak zwał, chodzivovtovsamo. Zainteresowanie ogółu czymś , kimś. 😉
    Dziwię się koleżance z pracy, ja wychodzę z założenia , że jak coś nie wiem , to sama interesuje się , czytam , szukam publikacji naukowych , lub pytam wykształconych w danej dziedzinie tj. wotum przypadku lekarzy specjalistów seksuologow.
    I czego się tą koleżanką boi ?.. przecież Ja nie zgwalci. Bo tak Herodot jak i homo nie gwalca wszystkich . Tak jak i u każdego jedna osoba się nam podoba a inna nie ale człowiek rozumny planuje nad swoim popedem, dlatego nie mamy okresów rui i nie rzucamy się na każdego.
    Gorzej by było gdyby był biseksualny. Przypuszczam, że chłopak mądry i na durne Półki ( nie ogolniam) są wyjątki – nie patrzy.
    Patrz jak to jest z tym , ” czym skorupka za młodu nasiaknie…” , żadna wiedza nabyta tego nie wyplewi. KK , doskonale opanował psychologię człowieka i moc szkód potrafi zrobić , odpowiednio manipulujac, głównie poprzez straszenie „dobrym bogiem.” 😦
    Niech ta koleżanka poczyta biografie wybitnych ludzi , przywódców , zwłaszcza wojskowych, malarzy , o księdzach wysokiej rangi tj. Kardynalach i wyżej , to różne historie krążyły. Słynna rodzina Borgich.
    Poza tym kiedyś księża , czy na stanowiskach biskupów i niżej , to byli ludzie żonami z rodziną . Kochanowski , Krasiński, Kraszewski itd…

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Dziwię się szczególnie ludziom młodszym ode mnie. Książeczka dla dzieci podobna do tej o której wspomniał Stach była już w czasach PRL-u. Tam można było ogólnie się o rzeczywistości dowiedzieć i nie pamiętam ze swojego dzieciństwa, żebym odebrała to jako seksualizację. A dzisiaj wiele mamusiek młodszych ode mnie jest oburzona bo coś tam coś tam. Jaka logika za tym stoi, kto je natchnął lękiem?

      Jeśli chodzi o homoseksualizm, informacje o innych praktykach seksualnych można znaleźć w sieci. Wiadomo, że nie jest to żadna choroba, że nie można się tym zarazić, że jest określony procent takich zachowań w społeczeństwie i nie ma się tym co za bardzo martwić. Niby wiadomo, ale, jak się okazuje, nie wiadomo. Z drugiej strony mamy przykład kraju z przewagą elektoratu wyznania katolickiego (Irlandia), gdzie ludzie tej samej płci mogą wchodzić w związki małżeńskie i nie jest to argumentem w walce politycznej, a zgody dla takich małżeństw udzielił sam elektorat w referendum. Czyż nie dziwny jest ten świat? 🙂

      Biografii wspomnianych osób nie znam, z pewnością żony moga mieć księża, którzy dziś z kościoła anglikańskiego przechodzą do katolickiego.

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  2. Jula :D

    Uwielbiam czytać książki biograficzne. 😊
    Taki np. Leonardo są Vinci – nie ślubne dziecko, homoseksualista, mankut, mający problemy z koncentracją, posadzany o herezje 😉 okazał się geniuszem . On i jego dzieła są znane . Poprzez nie , stał się nieśmiertelny.

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      To prawda. Ale ta wiedza wydaje się nadal być wiedzą tajemną, pomimo tego, że mamy nauczanie powszechne, przynajmniej teoretycznie świeckie, które powinno przystępnym językiem opisać dziecku świat. Książka, którą pokazał Stachu, chyba nie zyskała Twojej aprobaty. Dlaczego?

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
      1. sagula

        Bo jest to obrzydliwe. Można mówic o tych sprawach delikatnie i z wyczuciem. Ja w młodości czytałam taką właśnie książkę, która w sposób bardzo wyważony wprowadziła mnie w tą wiedzę. Tyle i tylko tyle.

        Polubione przez 1 osoba

        Odpowiedz
                1. świechna Autor wpisu

                  Ale ja nie o to pytałam 🙂 Już napisałam Ci, że w podobnym wieku czytałam bardzo podobną książkę, równie bezpośrednią. Uznałąm ją za bardzo interesującą. W końcu coś krótko i na temat. Uważasz, że moja reakcja była nietypowa? 🙂

                  Polubione przez 1 osoba

                2. świechna Autor wpisu

                  Poważnie? 🙂 Czyli twierdzisz, że PiS (partia, której nie lubisz, ta, która usiłuje zastopować w polskiej szkole edukcję seksualną) ma coś wspólnego z tego typu książkami? Także tymi z 1985 roku? 🙂

                  Polubienie

                3. sagula

                  Powiem tak, że w czasach PRL-u edukacja w temacie była delikatna, a teraz dzieci jest nachalna. Rysunek kapie krwią i to ci się podoba>

                  Polubienie

                4. świechna Autor wpisu

                  Nie widzę nigdzie żadnej krwi (chyba patrzymy na dwa różne obrazki). (Jeszcze raz powtarzam) książka, którą jako dziecko czytałam, miała bardzo podobne obrazki. I nie był to podręcznik szkolny (ten u Stacha też chyba nie jest), ale był napisany w późnym PRLu. Edukacja w „tym temacie”, przed Wisłocką, w PRLu, praktycznie nie istniała. Do tego próbuje nawiązać obecnie PiS (zresztą nie tylko do tego 🙂 ).

                  Polubienie

  3. Woland

    Ja to widzę tak (na przykładzie Jarosława Kaczyńskiego):
    Patologiczny tchórz, który zdążył obrazić i poniżyć już każdego (ze swoim chciwym otoczeniem włącznie) i teraz ze strachu wali w pampersy, które dostarcza mu do willi na Żoliborzu profesjonalna ochrona złożona z byłych żołnierzy GROM (straszny upadek, choć i tak lepsze to od zabijania ludzi na rozkaz), w obawie przed utratą władzy, próbuje utrzymać dotychczasową pozycję (przysłowiowy Krzysztof Jarzyna ze Szczecina- szef szefów- moje przypomnienie) za pomocą szukania wyimaginowanego wroga. I mamy sytuację, w której schorowany dziadyga, któremu nie ma kto nawet ręki porządnie rozmachać wydziera się do stworzonego przez swój przerażony łeb niewidzialnego „zła”. I czy on tam krzyczy „wara”, czy „zostawcie nasze dzieci”, równie idiotycznie to brzmi w ustach stetryczałego frajera, który nawet gdyby dostał gołą dupą w pysk, to by się popłakał. I mało istotne, czy te jego frustracje biorą się stąd, że kochał się kiedyś w przystojnym chłopcu, który go odtrącił, czy z powodu wieloletnich kłopotów ze wzwodem, czy jedynie z powodu politycznej kalkulacji. Istotne jest, że szczuje na ludzi bandy nieobliczalnych psychopatów, często niezdolnych do rozróżnienia innych komend niż najprostsze „bierz go”, „do nogi”, „aport”, „siad” i „buda”. Polska, niestety, pełna jest osobników o IQ plasującym się gdzieś pomiędzy lodówką i pralką z programatorem, takich jak zabójca Pawła Adamowicza, czy nieco już zapomniany zabójca Pawła Kowalskiego.
    A czy komuś zagrażają homoseksualiści? A niby czym? Rzucą na mnie urok? Cholerny zaścianek, grajdół nadwiślański, dżizes, k.wa, ja prd.!

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Niesamowicie emocjonalny jest ten Twój wpis Wolandzie i język niezwykle kwiecisty. Nie wiem czy mogę się zgodzić z aż tak surową oceną. Dla mnie Kaczyński jest suflerem, który do „robienia rzeczy” musi mieć ludzi. Nie on pierwszy, zdumiewa mnie jednak to, że on tych ludzi znajduje. Sufler, który sam nie umie sobie zrobić zakupów, a gdy przemawia, może to czynić tylko w otoczeniu swoich miłośników. Bardzo smutna persona, ale jednocześnie niezwykle niebezpieczna. I w tym zgadzamy się zupełnie.

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  4. jotka

    Znam, rozmawiam, uczę się od nich wielu marych rzeczy i nie uważam , by mi zagrażali w jakikolwiek sposób.
    Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że dziewczynkom wolno było chodzić, trzymając się za ręce, ale chłopcom to już nie…to podejrzane było.
    Wszędzie widuję Ukraińców, pracują, są mili, ale czy z tego powodu, ze z Ukrainy to mam ciągle pamiętać o Wołyniu ? Litości!

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Myślę, że w każdej grupie można znaleźć złego człowieka, tylko … po co go szukać?

      Spójrz TUTAJ. Mój komentarz tam od kilku dni czeka na moderację:

      „Zupełnie nie rozumiem tego typu wybaczenia. Nie brałeś udziału w żadnych działaniach wojennych (tak rozumiem), więc co wybaczasz i komu konkretnie? Kto zaszczepił Ci nienawiść do całych narodów?

      Nikt nie powinien ukrywać swojej wiary. Niewiary również. Ani jedno ani drugie nie jest głównym elementem wartości człowieka 🙂 Pozdrawiam.”

      Polubienie

      Odpowiedz
  5. Andrzej Rawicz (anzai)

    Nadarza się okazja, aby wspomnieć jak to drzewiej bywało. Otóż jeden z moich praprapradziadków dopiero po śmierci swojej żony (zginęła podczas rozruchów w 1905 r.) zobaczył, że na zewnętrznej stronie uda miała wypalony jakiś dziwny znak świadczący o przynależności do jakiegoś charytatywnego stowarzyszenia. Od dziadka dowiedziałem się, że pra…dziadek nigdy nie widział swojej żony na nago mimo, że mieli czworo dzieci. Bielizna damska była szyta ze specjalnym do tego otworem …
    W niekompletnym ubiorze pra…babcia (jest na zdjęciu z 1886 r.) czasami bywała widziana przez służące. Wtedy publiczne, przypadkowe odsłonięcie kawałka gołej łydki powyżej kostki – nawet na plaży – było strasznym towarzyskim faux pas. Czasy się zmieniały na tyle, że już w latach 60′ ub.w na plażach nudystów nie było czego odsłaniać, bo wszystko już odsłonięto.
    Podobnie chyba jest z tematem gejowskim, chociaż tu jakby ewolucja idzie w odwrotną stronę. Wiemy przecież, że w starożytności „posiadanie” chłopca do posług seksualnych, prawie, że nobilitowało właściciela. To co się teraz dzieje jest zupełnie niezrozumiałe, nigdy wcześniej nie zaglądano ludziom w sferę ich intymności osobistej. I wydaje się, że nawet dla prawnej regulacji nietypowych związków międzyludzkich, nie ma takiej potrzeby. Ale wiadomo, polityka …

    PS. Wiem, ze komentarz nie bardzo nawiązuje do interesującego postu, ale jakoś tak mi sie skojarzyło na pierwszy rzut oka. Spróbuję jeszcze raz rzucić okiem dokładniej. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Historia podejścia do nagości jest dość zapętlona. Czytałam, że na szwedzkiej prowincji do sauny szło się na golasa, z kolei podejście do golizny w XIX wieku ewidentnie miało gradację wypływającą ze statusu, od mieszczuchów wzwyż sprawa była przerąbana, a promieniowanie wiktoriańskiej cnotliwości rodziło porażające patologie (sprawa Kuby Rozpruwacza). Spojrzenie na homoseksualizm, podobnie jak prześladowanie Żydów w Europie, ma swoje ewidentne korzenie w interpretacjach naokołobiblijnych. O ile europejscy myśliciele chętnie przejęli pogardę dla kobiet z kultury grecko-rzymskiej i utrwalili ją cytatami z Biblii, o tyle odrzucili praktyki seksualne wywyższając dziewiczość – postawili na Atenę, zamiast Erosa. Seks w ogóle stał się złem, i gdyby ludzie mogli się rozmnażać inaczej, zostałby na podstawie Biblii zakazany 🙂 Ale ponieważ niestety nie rozmnażamy się przez pączkowanie, seks heteroseksualny został obwarowany przeróżnymi „ale” (łącznie z twierdzeniem, że życie powstaje w trójkącie mężczyzna-kobieta-Bóg), a każdą inną praktykę seksualną upodlono. Nie tylko homoseksualizm, ale nawet masturbacja jest grzechem poważnym, choć wierzący przywołując imię Onana pokazują, że nigdy tej historii nie czytali, bo nie o to w niej chodzi 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  6. Agniecha

    Daję radę żyć bez wrogów. Jakoś. Chociaż czuję czasem, że posiadanie jakiegoś konkretnego wroga może człowiekowi ładnie uporządkować rzeczywistość.
    A u nas w Polszcze- wróg co chwila inny, i nie wiadomo, wybrać ostatniego modnego, czy nienawidzić wszystkich jak leci czy jak? I czuj się tu człowieku bezpiecznie.

    A homoseksualizm, czy też zachowania homoseksualne zauważy każdy właściciel zwierząt, i zna każdy rolnik mający zwierzęta. Natura najwyraźniej nie słyszała, że ona jest tylko hetero, według niektórych.

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Wielu wyborców w Polsce ma bardzo mocno rozchwiane poczucie bezpieczeństwa. Za tym idzie też rozwinięta deklaratywność – ludzie nie tylko pragną umierać za własne dzieci, ale też nie obchodzą Halloween czy Walentynek, zamartwiają się brakiem wpływu na to jak działają szczepionki czy edukacja seksualna, podejrzliwie zerkają w kierunku zabawek dla dzieci z wizerunkiem Hello Kitty, pogardzają in vitro i sami nigdy by czeguś takieguś nie zrobili, rodzinę cenią ponad wszystko, bo Inni są niedobrzy. Ta deklaratywnośc ma się nijak do tego, co robią. Bo piją i biją w swoje własne święta, korzystają na każdym kroku z pracy imigrantów, nadużywają seksualnie a swoje dzieci, których szczepieniem tak się oficjalnie zamartwiają, puszczają samopas jak bezpańskie psy. Ten pielęgnowany przez polityków lęk rodzi ni mniej ni więcej tylko kołtuństwo. Chodzi o to, aby było wiadomo co masz zadeklarować, gdy zapytają, jak masz się oburzyć. Bo przecież czy ktokolwiek poważnie traktuje straszego pana, którego życie rodzinne jest mocno niejasne, gdy deklaruje „ręce precz od naszych dzieci”? Oczywiste, że nie. Nawet wyznawcy czują, że za tym hasłem nie ma uprawomocnienia wynikającego z życia osoby, która to hasło głosi.

      Fakt istnienia homoseksualizmu wśród wielu gatunków jest interesująco wypierany w umysłach wielu osób. Chyba dlatego pojawia się stanowisko zmiękczone: ja tam nie mam nic przeciwko, tylko żeby się nie afiszowali.

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  7. Jula :D

    Stanowisko ” zmiekczone ” , to po prostu wygodny konformizm.
    Nawiązując do poprzedniego Twojego wpisu i ciekawi dyskusji KK, chciałam zacytować prof. filozofii M.Szyszkowska , która pisze ,że ” istnienie Boga jest przedmiotem wiary , nie wiedzy”. Szkoda tylko ,że niektórym te pojęcia się mylą. Poza tym , w Polsce w ogóle zostały wyeliminowane z życia publicznego ideologie lewicowe a szkoda. Teraz jest tylko jedna prawicowa opcja z różnym natężeniem.
    Wracając do kl , w Polsce ludzie z problemami zwracają się do Boga a na zachodzie do psychiatry. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Tak, płynięcie z prądem. Powiedz im to a obrażą się, przecież każdy z nich jest indywidualistą i nie powtarza po innych 🙂

      Kłopot polega na tym, że w Polsce pojęcie lewicy jest totalnie rozmyte. Gospodarczo postulaty lewicowe ma rzekoma prawica, czyli PiS. Prawicowość tej partii jest oparta w zasadzie na tym, że oni mówią, że nie są lewicą, bo lewactwo jest be. Ale … zapytaj wyznawcę PISu o co chodzi z tymi lewakami i kto jest lewakiem, to będzie znowu problem z definicją. Mój znajomy, który raz odważył się wpisać na innym moim blogu (naszym wspólnym z Kraciastym) od dawna nie czyta GW, bo to g***o, i uważa, że jestem lewaczką, ale gdy go poprosiłam o rozwinięcie myśli oświadczył mi, że on tylko chce poznać opinię, a nie chce dyskutować. Niestety, osoby z rodzin autorytarnych mają z dyskusją spory kłopot. Coś „wyznają”, ale nie wiedzą jak to uzasadnić. Tymczasem (wracając do sytuacji politycznej w Polsce) ta lewica lewica, która do lewicowości się przyznaje, w ogóle nie ma ikry postępowców (a to jeden z głównych postulatów lewicowości). Mamy więc leśnych dziadków na lewicy, którzy boją się kobiet i mniejszości, i leśnych dziadków na udawanej prawicy, którzy pogardzają kobietami i mniejszościami, i kopiują programy gospodarcze lewicy, nie uwzględniając prawdy, że przyszłość kiedyś nadejdzie. A do tego jest Kościół, który uzurpuje sobie prawo do zabierania głosu w sprawach nauki. I udaje mu się to szczególnie w takich tematach jak psychologia i psychiatria (szamanizm leczący rzekome opętania czy homoseksualizm … w XXI wieku!).

      Polubienie

      Odpowiedz
  8. IWnowa

    Jak dla mnie już sam tytuł jest oczywisty i nie odczuwam nawet potrzeby tego argumentować. Brak wiedzy w dzisiejszych czasach o homoseksualistach czy innych przedstawicielach LGTB (i innych mniejszości, nie pamiętam teraz skrótu) wydaje mi się już właściwie nawet śmieszny. Niestety nie dla osób, które się tym brakiem wiedzy i szerzeniem takich szkodliwych i niezgodnych z faktami opinii szczycą.
    Znam kilka takich osób i mam chęć zapytać: i co z tego? Komu to przeszkadza, szkodzi, komu zmienia jego orientację 🙂 (aż się muszę uśmiechnąć do tego stwierdzenia). Dla mnie to norma – tyle że obejmująca statystycznie mniejszą ilość osób. Pozdrowienia

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Chciałabym, żeby to, co piszesz było naturalną reakcją przeciętnego Polaka, bez względu na to, czy jest bardziej ze wschodu, czy z zachodu, północy, czy południa ojczyzny. Niestety „ty geju” i „ty żydzie” to dość popularne obelgi jakimi obrzucają się dzieci w szkole. One same tego nie wymyśliły. Dorośli deklarują cuda na swój temat, a dzieci trafnie pokazują, co naprawdę słyszą w domu.

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  9. Malina-M

    🙂 ja pamiętam z dzieciństwa jak mój Tato podszedł do mnie i poważnie oświadczył – Haniu, muszę z tobą porozmawiać … oj, strasznie nie chciałam tej rozmowy, ale mój tatko zbyt odważny w tej materii nie był, więc rozmowa nigdy się nie odbyła, zresztą jakoś tak nie była mi potrzebna bo w naszej biblioteczce stały sobie dwie książki „co każda dziewczyna wiedzieć powinna” i co każdy chłopiec wiedzieć powinien” przestudiowałam pilnie obie … czasem śmiejemy się z mamcią jak wspomina zapędy taty do uświadamiania mnie i braciszka, hmm te książki to chyba specjalnie stały w widocznym miejscu i aż się prosiły, żeby przeczytać 🙂
    —–
    co do gejów to nie mam żadnego problemu.
    pamiętam jak na ślubie mojej bratanicy jej kolega cudnie śpiewał (zresztą Largo Haendla) potem fantastycznie bawił się na weselu … przyjaźnili się , kiedyś pytam – Myszko, a twój „pan mąż” nie jest przypadkiem zazdrosny że się tak często spotykacie …. oj tam ciocia, no coś ty , to ja bym raczej mogła być zazdrosna jak by się chłopaki za często spotykali 🙂 … jakoś nie umarłam od „takiej” wiadomości a chłopaka jak lubiłam tak lubię , nie ma to żadnego znaczenia, zresztą ja jestem kresowego chowu. Na Kresach był taki tygiel różności, że ludzie siłą rzeczy musieli „tych innych” obok siebie nie tylko zauważać i tolerować ale też szanować. tAK RODZICE UCZYLI SWOJE DZIECI, TAK TE DZIECI UCZYŁY POTEM SWOJE, CZYLI NAS (caps). Zwłaszcza mamcia wbijała nam do głowy. A jak ją babcia uczyła szacunku ? Kiedyś do ich domu w Złoczowie przychodziła raz w tygodniu dziewczyna pomagać robić pranie. To była muzułmanka, mamcia pamięta jak podglądała, a dziewczyna klęczała w kuchni na podłodze twarzą do okna i biła pokłony … babcia tłumaczyła że mamcia musi cicho się zachowywać i nie wolno dziewczynie przeszkadzać, bo modli się do swojego Boga. Dzisiaj obie z mamcią nie mamy żadnego problemy z przyjmowaniem uchodźców razem z ich wiarą.
    🙂 Chłopaki w naszej rodzinie niestety inaczej (o zgrozo !!!) byli uczeni szacunku … np do Żydów … jak mój dziadziu ze swoim bratem robili durne kawały (wzięli od rzeźnika krew a potem przez dziurę w dachu wlewali na podczas żydowskich uroczystości) to ich własny tatko tak sprał, że pamiętali do końca życia, że z cudzej wiary ani zwyczajów się nie żartuje i się je szanuje. Wiem, metody niedozwolone ale tak było.

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Widzisz @Malino, wychowanie dużo tutaj zmienia. Jesteś ze środowiska, gdzie była różnorodność, m.in. narodowa i wyznaniowa, a w takim wspólnym domu można się siebie nawzajem nauczyć. Niestety wiele osób z Twojego pokolenia niewiele widziało poza swoim własnym środowiskiem i teraz czynią z tego faktu cnotę. Nie twierdzę, że otwarci tolerancyjni rodzice zawsze mają tolerancyjne dzieci, ale zdecydowanie łatwiej jest być otwartym na świat, gdy nasi rodzice też tacy są. Pięknie wspominasz przeszłość … 🙂 bez zacietrzewienia i potrzeby posiadania stuprocentowej racji. Taki świat samemu chce się przygarnąć …

      Polubione przez 2 ludzi

      Odpowiedz
      1. Jula :D

        I tym się różni zachód od Polski , tam jest multum religii, wyznań .
        Muszą wspólnie egzystować. Nawet kapłani KK , tam inaczej zachowują się , na wzór pritestabcki po zakończonej mszy , osobiście w drzwiach żegnają swoich parafian , znają ich, to nie jest bezimienny tłum. Oraz tę ich kazania są inne nuż w Polsce. Muszą by nie stracić wiernych. Tak jest np. W jednym Z kościołów w Wirginii w USA. Kuzynka teraz była tam na wschodnim wybrzeżu na wycieczce.
        W Polsce nie mają konkurencji a władza, każda nawet polską lewicą tylko im scalenia i coraz więcej daje. Taka symbioza władzy i wiary to samo zło, moim zdaniem. Ludzie patrzą widzą, coraz więcej podróżują, są przyjmowani, goszczeni przez tych innych ” zlych”. 😉 I widzą ,że to tacy sami LUDZIE. !!!!

        Polubione przez 2 ludzi

        Odpowiedz
        1. świechna Autor wpisu

          Można uznać, że słabym jednostkom uderza sodówa do głów, ale moim zdaniem to po prostu brak adekwatnej informacji zwrotnej zaburza funkcjonowanie jednostki. Myśl krytyczna jest niezwykle ważna w procesie dojrzewania i rozwoju. Gdy taka myśl krytyczna na nasz temat, czy na temat naszego środowiska do nas nie dociera, nasze życie jest kształtowane przez mylne przekonania o świecie. To dotyczy nie tylko polskiego kleru. Czy pan Kaczyński ma adekwatny obraz świata? A królowa Elżbieta? Skąd ten adekwatny obraz świata mają wziąć, skoro są obezwładnieni miejscem w którym się znajdują? Duchowni często do seminarium przeskakują natychmiast z bezkrytycznego środowiska matczynego. W związku z tym oni naprawdę uważają, że są lepsi od innych i mogą dyktować trendy.

          Myślę, że połączenie wiary z rządzącymi męczy także wierzących, tych, którzy chodzą do kościoła nie po to, aby mieć rację, ale po to by mieć nadzieję.

          Polubione przez 1 osoba

          Odpowiedz
  10. Herne

    Jezu, Kobieto, weszłam przez Ciebie tam do Stacha (a dawno już tego zaprzestałam) i się przeraziłam. Nie tyle nawet samym postem Stacha, bo niewiele innego się po nim już spodziewam, co tym odzewem dość szeroko mu sekundującym.

    Zgadza się, edukacja seksualna w naszym kraju leży i kwiczy. Miałam szczęście (i nadal mam) mieć mądrą mamę, która o edukację moją i rodzeństwa zadbała, i to całkiem wcześnie. Kupiła nam fajne książki, rzeczowo, bez nerwowego chichotu i uciekania się do groteski, a w sposób naukowy wyjaśniające co i jak z tym dojrzewaniem i seksem. Mam je i trzymam dla własnych dzieci, bo są naprawdę świetne. I wspaniale ilustrowane. Dziwię się, że na przestrzeni 30 lat nie wprowadzono ich chociażby do szkoły w charakterze podręczników.
    [Tak wygląda tom dla młodszych dzieci, są jeszcze części dla starszych czytelników:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/184744/encyklopedia-wychowania-seksualnego-7-9-lat

    Co do homoseksualizmu, to sądzę, że bardziej szkodzą (mi i populacji) nawiedzeni heteroseksualiści stojący „twardo” na straży „prawdziwej” rodziny i jedynie słusznej cnoty, niż nawet pojawiający się odważnie tu i ówdzie homoseksualiści płci obojga. Nie moja to rzecz kto z kim sypia, byleby ten kto sypia ze mną nie sypiał jednocześnie, na boczku, z kimkolwiek innym. Płci obojętnej 😉

    PS. I też chyba mam tendencję do przeceniania cudzej wiedzy, IQ i zdolności do wyciągania logicznych wniosków. A tyle wokół, jak się wciąż o tym z niegasnącym zdziwieniem przekonuję, niedouczonych dzbanów.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Stacha czytam, zazwyczaj nie komentuję, bo uważam, że schlebianie byłoby wyjątkowo złą i fałszywą robotą (którą robią już inni), a on krytykę bardzo źle znosi. Ostatnio zagadałam po dłuższej przerwie (wczoraj i dzisiaj) i piszę tylko na tematy neutralne, bo na tematy istotne nie ma sensu.

      Zanim przyjechałam do Irlandii sądziłam, że jest do kraj dość do Polski podobny. Tak mi się wydawało, że chodzi o historię i wyznanie, z moim założeniem, że Irlandczycy tak samo piją, ale na co dzień są pogodniejsi. Teraz sądzę, że piją więcej, są faktycznie o wiele milsi w powierzchownym kontakcie, natomiast różnica mentalna między naszymi narodami jest ogromna. Jedną z nich jest szybka akomadacja do nowych czasów. Irlandczycy prezentują bardzo staroświeckie elementy dumy narodowej, jednocześnie jako naród jasno określili się w kwestii zmiany przepisów dotyczących małżeństwa czy aborcji. Także starsze pokolenie dostrzega, że świat idzie do przodu i nie zawsze jest to złe. A przecież jest to prowincja, kraj zielonych pól i podtrzymywania lokalnych tradycji, więc drogą porównania można byłoby dojść do wniosku, że mentalnie bliżej mu do Polski wschodniej. Nadal jest to dla mnie zagadką 🙂 Nie mam wiele do dodania do tego, co piszesz, bo zgadzam się. Dzięki za długi komentarz i czytanie moich wcześniejszych wypowiedzi. Pozdrawiam weekendowo 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
      1. Herne

        Tak, ta różnica w mentalności Polaków i Irlandczyków jest zastanawiająca. Ale może ma w tym jednak swój udział to, czy u władzy są ludzie bardziej postępowi, czy raczej ci zbijający polityczne kredyty na zaściankowej durnocie? Tylko z drugiej strony… ktoś ich wybiera.

        Udanej niedzieli 🙂

        Polubione przez 1 osoba

        Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      W ogóle jak się chce nie mieć żadnych właściwości to w każdym systemie da się żyć, w sensie chodzić, jeść i spać. Myślę, że warto jednak ulepszać jakość relacji międzyludzkich, bo życie jest tylko jedno i powtórki nie będzie, a piwko na szarość i smutki jest rozwiązaniem powierzchownym. Pozdrawiam weekendowo 🙂

      Polubione przez 2 ludzi

      Odpowiedz
  11. stopociechblog

    Mam kilku dobrych życzliwych przyjaciół. Są gejami i bardzo sympatycznymi ludźmi. Ja hetero oni homo jednakowo normalni. Na dniach moja koleżanka dowiedziała się, bo została oficjalnie szczerze poinformowana przez syna, że jest gejem. Zaakceptowała i zmartwiła się, bo jak mówi problem polega na tym, że jemu będzie trudniej żyć.

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Inaczej podchodzi się do tych rzeczy, gdy zna się takie osoby. Z drugiej strony, gdy ktoś jest homofobem, to zna takie osoby, tylko o tym nie wie. Homofob nie ma okazji ćwiczyć się w tolerancji, bo siedzi w swojej własnej bańce zamiast być zanużonym w rzeczywistości. Geje to mniejszość, więc czasami trudniej jest im znaleźć wartościowego partnera. Jaki sens jest w dorzucaniu im jeszcze jednego kamyczka pod nogi? Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

      Odpowiedz
  12. Pingback: Bialystok, majn hejm, czyli kto wychowa nasze dzieci. – Związek niesakramentalny

Odpowiedz na sagula Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s