Szczęście …

… czym jest dla Ciebie?

47 comments

  1. W sieci znalazłem mem przedstawiający dzieci na podium. To z najwyższego ma buźkę zapłakaną, a chłopiec z miejsca trzeciego skacze z radości i cały promienieje szczęściem. Podpis brzmi: „Szczęście jest stanem umysłu”. Gdziekolwiek by człowiek nie był, z czymkolwiek przyszłoby mu się zmagać, zawsze tam jest on sam i w nim tkwi klucz.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Wiem, że powinienem odpowiedzieć tak jak wyżej Anna Kurtasz, ale w moim życiu było kilka, chyba ważniejszych, wydarzeń. Oto one:
    1/ Nie dostałem biletu na samolot, który rozbił się w powietrzu,
    2/ Poszedłem na b. ważny egzamin z pisemną prośbą o przełożenie terminu, ale po obejrzeniu pytań zdałem „celująco”,
    3/ Kobieta, której nie odważyłem się „prosić o rękę”, zaproponowała mi małżeństwo …
    No i teraz nadal nie wiem, czym jest szczęście.

    Polubione przez 3 ludzi

      • Faktycznie jest pewna różnica pomiędzy „szczęśliwym” i „mającym szczęście”, ale przecież nie zaprzeczysz temu, że mający szczęście też może być szczęśliwy?
        Zresztą, ja też nie byłbym do końca szczęśliwy, gdybym nie mógł troszkę popolemizować. 😉 😀

        Polubione przez 1 osoba

        • Mający szczęście może być szczęśliwy, ale nie musi. Jakże często osoba nieszczęśliwa nie zauważa, że ma szczęście 🙂

          „Happy” i „lucky” to dwie różne kategorie. Pierwsze jest rodzajem emocji, kwestią odczuwania w mózgu, drugie to inna nazwa dla losu, fatum … trafiło się. To w ogóle jest interesująca kwestia, bo język odzwierciedla mentalność i, w druga stronę, tę mentalność kształtuje – ucząc się obcego języka uczysz się innego odbioru świata …więc a propos polemiki … czy to nie jest tak, że to polskie dwuznaczne szczęście odzwierciedla polską mentalność? – bo odnoszę wrażenie, że Polakom szczęście jako emocja „się trafia”, rzadko są przekonani, że można nad tym popracować zamiast czekać. Czyli jakby „happy” i „lucky” zlewa się nam w jedno …

          Polubione przez 2 ludzi

          • Podczas jednego z konwersatoriów kolega pochwalił się, że dostał/wybrał temat podyplomowej pracy związany ze szczęściem. Na kolejnym spotkaniu był już mniej „hepi” 😉 i wyjaśnił, że zmienił temat, bo promotor zalecił mu lekturę i uwzględnienie kilkuset poz. książkowych, na czele z kobyłą Tatarkiewicza.
            Nie wiem czemu, ale właśnie teraz ta myśl Tatarkiewicza (cyt. z głowy, czyli z niczego): „… przeszłość, teraźniejszość i przyszłość dominują sposób przeżywania kolejnych chwil/etapów naszego życia. Każdy z tych etapów przeżywania w ostateczności decyduje o zadowoleniu (szczęściu?) z całości życia” – skojarzyła mi się z Twoją propozycją szczęścia.
            Ale może się mylę? Przecież szczęście jest zupełnie inaczej postrzegane w kulturach wschodnich i zachodnich. W naszej kulturze cywilizacyjnej to m.in. skupienie się radzeniu sobie w trudnych sytuacjach życiowych (mój egzamin? 😉 ), zaś na Wschodzie jest to osiąganie harmonii i spokoju ducha w kontekście doświadczania świata (mnisi buddyjscy?).
            Dlatego podoba mi się Twoja propozycja osiągania szczęścia …

            Polubione przez 1 osoba

            • No tak, Tatar, kawał książki 😀 Z psychologicznego punktu widzenia można z nim dyskutować na ile przeszłość kształtuje naszą możliwość odczuwania szczęścia. Z teorii wpadania w nałogi wynika, że pewien odsetek ludzi ma w ogóle genetycznie zaburzone to odczuwanie i dopiero intoksykacje uświadamiają im, że można czuć się lepiej, inaczej.

              Wschód i Zachód to inna percepcja świata – im bardziej na Zachód tym kultura jest bardziej nastawiona na indywidualizm, postrzeganie szczegułów i zadaniowość, Wschód wiąże się z kolektywizmem, postrzeganiem tła, kontekstu i holistyczność. Nie ma ścisłej granicy takiego myślenia, ale uważam, że na przykładzie Polski można zauważyć pewną tendencję wynikającą z oddziaływania zaborów i migracji – im bardziej na wschód, tym silniejszy wpływ myślenia „rodzinnego”, pętającego jednostkę.

              Polubienie

              • Intoksykacja? Bardziej bym obciążał indoktrynację … ale w tym zakresie masz na pewno wiedzę znacznie bogatszą od mojej, więc niech będzie.
                Zwróciłaś jednak uwagę na b. istotny aspekt naszej dyskusji, bo faktycznie Polska „dzięki” zaborom jest taką „małą Europą w pigułce”, bardziej złośliwi (jak ja) wolą nazwę: „niechciany bękart Europy”. Trochę burzą ten rozkład geopolityczny wymuszone przesiedlenia ze Wschodu na Ziemie Odzyskane, i rozwój przemysłu w latach 1970-1075, gdy ze wsi do miast wyemigrowało prawie 6 mln. osób. I pewnie dlatego mamy to co mamy, prawie ch… d… i kamienie. 😉

                Polubione przez 1 osoba

                • Powiedzmy, że to zbiór przekonań z jednego tylko kursu – picie ma rzekomo chwilowo poprawić chronicznie niski nastrój. Można z tego wnioskować, że osoby mające chronicznie niski nastrój, będą miały większa skłonność do uzależniania się od „poprawiaczy nastroju”.

                  A układ o którym mówisz jest interesujący, bo choć np. na tzw. ziemiach odzyskanych jest sporo repatriantów, to cechą wspólną mieszkańców jest ich wykorzenienie (ze wschodu czy z centrali, bez znaczenia). Repatrianci próbowali się zamykać we własnym gronie, ale dla trzeciego pokolenia znaczenie pochodzenia ze wspólnej wsi maleje. „Rodina” już tu nie rządzi 🙂

                  Polubienie

  3. Podobno bywamy szczęśliwi, więc warto gromadzić te momenty, które ogrzewają od czasu do czasu duszę i umysł. Ktoś powiedział, że szczęśliwym można być nawet w ubogiej chacie, a nieszczęśliwym w zamku ze złota.
    Dla mnie szczęściem jest w tej chwili szczęście mojego syna i błogostan po zamknięciu pewnego etapu życia z nadzieją na kolejny…

    Polubione przez 1 osoba

    • „Ktoś powiedział, że szczęśliwym można być nawet w ubogiej chacie, a nieszczęśliwym w zamku ze złota” – jak napisałam wcześniej, uważam, że złoto ani nie przeszkadza, ani nie pomaga w szczęściu. Żadna osoba, która wygrała miliony w totolotka nie zamieniła się w ten sposób na cudzy mózg 🙂

      Faktycznie, bywamy szczęśliwi … :*

      Polubienie

  4. „Szczęście ” to zadowolenia z życia. Różne są ku temu powody.☺
    Im człowiek starszy tym bardziej docenia pewne pozytywy i to już dla niego jest szczęściem. Może to być też druga strona medalu , jak rewers i awers do ” pecha”. 😉😆

    Polubione przez 1 osoba

    • Z wiekiem może przyjść zadowolenie z małych rzeczy. Ale rozglądając się po świecie wiem, że do niektórych nie przychodzi. Ze skwaśniałych panien wyrastają czasem zgorzkniałe matrony toczące wkoło wzrokiem karcącym. Złe, że nie żyły, gdy mogły, gdy nikt już na nie nie zwraca uwagi,nadal zanurzone są we własnych wyobrażeniach tego, co im wypada.

      Polubienie

      • Hmm, teraz tych „marton” jakby mnie, gdyż , kultura trochę daje fory ” damom” po 30 – tce i wyzej.
        Balzak pięknie to opisał. W Polsce i gdzieś tam religia próbuje to trzymać według swoich feudalnych rytuałów , ale nie dajemy się , prawda?… Dotyczy to nie tylko starszych kobiet , które kiedyś musiały wychodzić za mąż, czy były zakochane , czy nie. Bo rodzina , bo otoczenie to wymuszalo.
        Teraz mają prawo wyboru , choć w Polsce jakby znowu cofnelismy się w tył. No ale świat otwarty i różne wzorce do życia.
        Nikt nie powiedział ,że żyć jest łatwo ale zawsze coś można dla siebie miłego znaleźć i to już moim zdaniem jest szczęście.
        Czyli umiejętność cieszenia się życiem w każdej sytuacji , bo życie moim zdaniem to ciągły wybór dla każdego indywidualnie . 😉😆

        Polubione przez 1 osoba

  5. Widzę, że zebrało nam się na ten sam temat, tylko u Ciebie szczęście opisane jest obrazami, a u mnie oprócz nich jest jeszcze kilka słów. To na ten moment cały mój komentarz 🙂
    A teraz moim szczęściem jest siedzenie na balkonie, kiedy przy moich nogach położyła się grzecznie kicia, obie jesteśmy bezpieczne, spokojne, najedzona i jest nam dobrze. I to mimo dzikich wrzasków rozlegających się od czasu do czasu z podwórka (drą się jakieś dzieci najwyraźniej nie przyswoiwszy sobie zwykłej ludzkiej mowy umieją tylko piłować gardła smuteczek)…
    Mimo pracującego na dole na parkingu silnika (właściciel coś sprawdza pod maską – też nie pomyśli, że innym te spaliny może niekoniecznie są potrzebne)…
    Ale mimo to nasz dom jest naszą twierdzą. I tego się będę trzymać. Trzeba zbudować sobie z różnych elementów swoją twierdzę. Bezpieczną, spokojną, będącą ostoją. Na dzień dzisiejszy to dla mnie jest szczęściem.
    Pozdrowienia

    Polubione przez 1 osoba

    • A wiesz, że czytałam Twój tekst? I pewnie był on dla mnie inspiracją do wstawienia na bloga tych zdjęć z uroczego dnia wczorajszego. To był bardzo dobry dzień, przygotowuję się w ten sposób na tydzień, gdy będę w domu tylko z kotem. „Przekrój” zakupiony, mentalnie plan na obiady się układa … 😀

      Polubienie

      • Dziękuję, to miło być inspiracją. 🙂 Ja też miałam swoją – wpadłam na pomysł mojego posta po rozmowach z Przyjaciółką, która straciła niedawno męża po 55 wspólnych latach….
        Ja bywam w domu głównie z kotem. I często nie chce mi się wtedy robić tych obiadów. 🙂
        Powodzenia

        Polubione przez 1 osoba

    • „Czy jeśli ma się szczęście, to znaczy, że jest się szczęśliwym” … powyżej, gdy odpowiadałam @anzai, moje rozważania udały się właśnie w takim kierunku. Myślę, że niekoniecznie. Ileż to ludzi ma szczęście i nie wylosowało w genetycznej loterii np. raka, a nadal im coś nie odpowiada.

      Polubienie

  6. Chyba nie ma tej jednej jedynej definicji szczęścia. Każdy jest inny, więc każdy inaczej je postrzega. Moim zdaniem, każdy z nas nosi je w sobie, ale często zdusza przez różnego rodzaju niepowodzenia, źle odbierając mniej przyjemne doświadczenia. Dla jednych szczęście to miliony, dla innych zdrowie, bliska osoba, miłość, drobne gesty, świadczące o przyjaźni, bliskości. Myślę, że spodziewamy się fanfar, przez co nie doceniamy wielu drobiazgów składających się na szczęście, którego nie musimy szukać, bo już je mamy 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s