Za oknem wiatr, w środku ciepło.

Przed południem wpadła nam do domu przez otwór w drzwiach przesyłka z Polski. Teściowie dbają o analogową tradycję, nadal wysyłają myśli na papierze. Dostaliśmy pocztówkę przedstawiającą piekarnię Sarzyńskiego w Kazimierzu i starannie zapakowany, nowy tomik Cz.M. Szczepaniaka. Na pierwszej stronie precyzyjnie doklejono wiersz o Michale, który już tutaj publikowałam.

Rysiu przedstawia więc tomik wierszy, który dzisiaj wieczorem przeczytam, „Zabrałem milczenie, słowo daję”, niszowy nakład mamiko.pl:

Oprócz wklejki, na pierwszej stronie jeszcze kilka słów skreślonych ręką teścia. Ładny prezent na taki dzień jak dzisiaj. Wieje straszliwie, krzew po drugiej stronie drogi gnie się do ziemi i walczy. Gniewa mnie bardzo, że w taką pogodę Kraciasty musiał jechać na zachodnie wybrzeże. Jest już w drodze, zabrał ze soba ciepłą kurtkę i śpiwór, tak na wszelki wypadek. Może go jeszcze zawrócą.

Przyglądam się ostrzeżeniom pogodowym. Hrabstwo Sligo ma do godziny szóstej ogłoszony alarm żółty (podobnie jest u nas), ale już w sąsiadującym z nim Mayo jest alarm pomarańczowy ogłoszony na całą najbliższą noc. Prognozy dla wybrzeża przestrzegają przed dziesiątką. Rysio wcale nie śpi, zakopał się w kołdrę, tylko czasami podnosi głowę i łypie na mnie okiem. Dobrze, że mam dom mamo, bez domu co by ze mną było? Wiatr bawi się jakimiś metalowymi wihajstrami, czasami z całą siłą próbuje staranować drzwi wejściowe. Znajduję na półce jeszcze jeden tomik Szczepaniaka, „Zapisz jako Wleń”, przysłany nam przez teściów w grudniu zeszłego roku, wydany w nakładzie 30 (!) egzemplarzy. W środku jest kilka rodzinnych zdjęć i nadryziony opłatek. Kawa, poczytam, poczekam.

22 comments

  1. Taka pogoda bywa przerażająca … i groźna. Oby wrócił cały i zdrów!
    Każda niemal miejscowość ma swoich piewców mniej lub szerzej znanych. Przesyłki pocztowe bywają miłe, ale niektóre giną bez wieści.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jak dobrze mieć świadomość, że gdzieś tam są życzliwi ludzie, którzy myślą o tym, by świat swoim bliskim uprzyjemnić.
    Nie każdy ma takie szczęście, jak Twój kot , który wie, że przed wiatrem go ochronisz.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    • Nie tyle chodzi o temperaturę, co o jeżdżenie samochodem w sztormowej pogodzie. Faktycznie do zmiennej aury jesteśmy tu przyzwyczajeni,ale gdy wieje tak jak dziś, lepiej mi, gdy wszyscy bliscy zostają ze mną 🙂

      Polubienie

    • Lubię jesień, jestem jesienną dziewczyną. Ale pierwsze jesienne sztormy są dla mnie mało komfortowe. Przez kilka kolejnych miesięcy przyjdzie przywyknąć 🙂

      Polubienie

  3. O rany… Aż… Nie wiem co napisać… Zamyśliłam się i zapadłam się totalnie w świat fantazji. Chciałabym dostawać jeszcze listy i tomiki wierszy w prezencie. Dziś już nikt tego nie robi… Pięknie napisane…

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na Gosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s