Niedziela dla rodziny.

Dosłownie. Kraciasty przesiedział na łączach przez większą część dnia koordynując sprawę, której główny wątek odbywa się ponad tysiąc km dalej na wschód. To make a long story short, pomoc komuś, kto z powodu zaburzeń psychicznych myśli, że sam wszystko ogarnia, jest niesamowicie wyczerpująca. Szczególnie, gdy osobą nieogarniającą jest ktoś bliski, a pomagający tak jak Kraciasty ma w sobie zagłębie wrażliwości. Patrzę na uśmiechniętą buzię chłopca ze zdjęcia, którego widziałam jako dorosłego wszystkiego trzy razy i czuję wielki niepokój. Niby nie znam, ale czuję jakbym znała ich obydwu całe moje życie. I widzę wyraźnie nasłuchując rozmów telefonicznych jak system nie radzi sobie ze sprawami oczywistymi umieszczając chorego tam, gdzie nie powinien być. Bo czy człowiek sukcesu, dobrze zarabiający, inteligenty, wykształcony, przystojny, wysportowany może nagle stracić wątek? No przecież nie może. Gdy widzieliśmy się ostatnio przytuliłam go bardzo mocno „Dobrze, że jesteś”. Pewnie tego nie pamięta, ja za to pamiętam, że uśmiechnął się wtedy jak na zdjęciach z dzieciństwa. Twój uśmiech nadal mi się śni.

Odpędzając złe myśli wyciągnęłam Kraciastego w arktyczną pogodę do naszego portu żeby sfotografować Irenkę. Pomimo tego, że dzisiaj kutrów z połowem jak na lekarstwo, Irenki jak najbardziej pokazały się turystom. Oprócz tego obfociłam kilka młodych mew i pliszkę brytyjską, moticilla alba yarrellii, która uciekała przed nami na piechotę. Pomimo niedzieli van z fish&chips z lokalnego połowu dymił pełną parą. Kupiłam dwa zestawy z cytryną i dipem czosnkowym, zjedliśmy je siedząc w samochodzie zaparkowanym na widok na góry Mourne, których dzisiaj nie było. Od północy nadciągały chmury, zresztą zmrok zapada teraz szybko. Jeszcze przez jakiś czas dnia będzie ubywało, a potem Słońce zwycięży i będzie już tylko lepiej. Przyszłość wszystko wyjaśni.

27 comments

    • Można zrobić, co się da, ale w tej akurat sprawie bardzo wiele zależy od tego jak samo się wszystko ułoży i jak zareaguje na pomoc i leki ta osoba, która teraz jest w wielkim kłopocie.

      Polubienie

    • Trudno powiedzieć, diagnozować może go fachowiec (tak jak w każdym przypadku). Z pewnością jego zestaw przekonań o świecie w tej chwili jest mocno wykrzywiony, co powoduje, że jest zupełnie bezbronny nie tylko wobec państwa, ale i innych ludzi, którzy udają przyjaciół.

      Polubienie

    • Niby tak, ale takie sprawy wymagają delikatności i współpracy systemu. Trudno powiedzieć jak sytuacja się rozwinie, a chodzi przecież o osobę drogą naszym sercom, więc lekko nie jest.

      Polubienie

    • Canon EOS SX40, Kraciasty kupił go z dobre 5-6 lat temu. Ma już zauważalne małe, mechaniczne uszkodzenia na obiektywie, ale nadal nieźle się sprawuje …

      Polubienie

  1. Fajne fotki, Irenka jest boska, uwielbiam wszystkie zwierzaki :), pozdrawiam. Eh, te kłopoty, trzymam kciuki.Coraz mniej czasu, nie wiem, czy przez ten krótki dzien, w znaczeniu słońca?.Masz rację, jeszcze tylko 3 tygodnie, a będzie się „nakręcać” w drugą stronę i tego się trzymajmy..

    Polubienie

    • W znaczeniu Słońca … chciałam dzisiaj na spacer wzdłuż rzeki, ale starczyło przed zmrokiem tylko czasu na wizytę w polskim sklepie. I teraz smażę łazanki, a potem polskimi ciastki z marmoladą przegryziemy „Hydrozagadkę” Kondratiuka 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s