Grudniowy Rysiu i random folk.

Jutro wylatam i już się cieszę na pieczenie z babcią ciasta drożdżowego, spacery po okolicy i kawę na mieście z tatą oraz pogadanki naukowe z mamą przy telewizorze włączonym na jakimś głupowatym serialu.

Martwi mnie natomiast pozostawienie Ryszarda samego na gospodarce. Kocilla od kilku wieczorów wygniata skrytę przed nieczynnym kominkiem – Kraciasty położył tam stare posłanie Ryśka, które ten konsekwentnie ignorował i do którego powrócił, gdy upewnił się, że przestaliśmy mu je zachwalać. Od zamartwiania się nic nie jest lepiej … zostawię w sypialni uchylone okno, żeby kot mógł w każdej chwili się ewakuować oraz sąsiadkę uzbrojoną w klucz i saszetki z kocimi przysmakami. Zobaczymy jak zaradny nastolatek zareaguje na puste mieszkanie. To baza, jego dom. Mam nadzieję, że już wie, że zawsze wracamy.

Takie miny Rysiu robił rano, gdy obserwował jak Kraciasty pakuje torbę na kółkach, która potem zawsze znika razem z właścicielem i nigdy nie wiadomo kiedy ponownie się pokaże. Chyba jej nie lubi, chociaż dzisiaj pachniała glazurowanymi czikenłingsami.

Kot swoją godność ma. Gdy Kraciasty wyszedł, odpalił samochód i pomachał mi na pożegnanie, Rysiu obkręcił się na lewą stronę i śpi teraz brzuchem do góry. Całe życie jest czekaniem, na obiad, na skrzypnięcie okna, na kółka walizki na chodniku przed domem …

Szarówka przez cały dzień, więc sprawdzam jak będzie w Polsce. Chłodno, ale u nas w tym tygodniu raczej słonecznie. Puławy też zapowiadają się optymistycznie, byle tylko mój kochany nie złapał jakiegoś przeziębienia. Już jutro …

Tymczasem obiad czas zrobić. Może posłuchasz ze mną bluegrass? The Dead South, zespół z Saskatchewan, znalazłam wczoraj wcale nie szukając. Poza muzyką bardzo podoba mi się ich styl ubierania … chociaż Kraciasty ma lepsze szelki 😉 jak ktoś nosi szelki codziennie, to wie, że zapinane na guziki są bardziej wytrzymałe.

In Hell I’ll Be In Good Company.

Podzielę się z Tobą jeszcze moim drugim znaleziskiem – niesamowita Abby the Spoon Lady z Wichita, Kansas … to ta pani grająca na łyżkach do starego gospel:

Nie wiem jaki algorytm youtube’a mnie na nią naprowadził, ale tym razem się nie pomylił. Abby Roach z kobiety jak wyjętej ze zbioru opowiadań Alice Munro „Uciekinierka” stała się artystką zdolną utrzymać się ze swojej sztuki, wartościową członkinią społeczeństwa, która nie przestaje być sobą. Bardzo inspirujący mnie przekaz. Poniżej krótki wgląd w codzienność Abby w dokumencie Justina Johnsona:

Mam nadzieję, że sprawy mają się tak dobrze jak przedstawiają się na pierwszy rzut oka. Każdy ma swoje ciemne chwile, ważne, żeby pozostawiać je za sobą.

Idę do garów zapowiadając buńczucznie, że następny post będzie o Polsce 😄 Tobie również dobrego weekendu …

34 myśli w temacie “Grudniowy Rysiu i random folk.

    • świechna 7 grudnia 2019 / 16:13

      Dziękuję. W międzyczasie obiadek prawie gotowy, a Kraciasty już pewnie jest w Dublinie i turla kółkami po lotnisku. Strasznie nie chce mi się pakować, będę się z tym grzebała do północy i pewnie zaliczę jeszcze jakiś film. Masz coś do polecenia?

      Polubienie

  1. widzianezekwadoru 7 grudnia 2019 / 19:39

    Ja myślałem, że Ty już po podróży a tu masz babo placek. Zatem zdążę jeszcze z życzeniem spokojnej i bezpiecznej podróży. Kiedys tymi wyjazdami podpadniesz wreszcie panu kotowi.😂

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 7 grudnia 2019 / 19:44

      😀 😀 No bo była podróż, potem Kraciasty miał podróż, a teraz się zbiesiliśmy i oboje lecimy indywidualnie, żeby sobie przez fb opowiadać, co się nam w dwóch różnych krańcach Polski przydarzyło … tacy jesteśmy 😀

      Polubienie

  2. Mysza w sieci 7 grudnia 2019 / 21:54

    To już wiem, dlaczego my wszędzie razem jeździmy.. FB nie mamy 🙂 Udanej podróży do naszego pięknego kraju.. chętnie zajrzę później na Twoje spacery po okolicy i rodzinne spotkania. Dobrej drogi 👋

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 7 grudnia 2019 / 22:31

      Tajemnicę taką mamy, że … poznaliśmy się w sieci. W Polsce nasze rodziny są z dwóch różnych regionów i nasz ślub był jedną z niewielu okazji, żeby się spotkały 🙂

      Polubienie

      • Mysza w sieci 7 grudnia 2019 / 22:41

        My też w sieci się złowiliśmy 🙂 Wiadomo, logistycznie trudno by było Wam spędzić Święta razem i w dwóch krańcach kraju.. U nas odległość mniejsza, ale i tak w tym roku próbujemy połączyć rodziny w jednym miejscu. Żeby nie trzeba było dzielić Wigilii na pół 😉

        Polubione przez 1 osoba

        • świechna 7 grudnia 2019 / 22:46

          Nie jedziemy na święta, tylko na kilka dni … w zasadzie zaraz wracamy i Xmas zastanie nas w Irlandii 🙂

          Polubienie

    • Jukka Sarasti 9 grudnia 2019 / 00:49

      O, to jak u mnie – moi świekrowie z teściami mojego Małżonka poznali się na naszym ślubie. I też w sieci się znaleźliśmy.

      Polubione przez 1 osoba

      • świechna 9 grudnia 2019 / 00:56

        Żeby być dokładną: poznali się na parkingu przed hotelem, dzień przed ślubem. Nam pasuje 😉

        Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 grudnia 2019 / 01:16

      To dobry plan jest, wcielę go w życie 🙂

      Polubienie

  3. jotka 8 grudnia 2019 / 16:48

    Posłuchałam sobie, wykonawców zapisuje do klubu pozytywnie zakręconych.

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 grudnia 2019 / 01:17

      Bardzo miło, że znalazłaś coś dla siebie. Pozdrówki z Polski o 2:17 rano.

      Polubienie

  4. IWnowa 8 grudnia 2019 / 23:35

    No to czeka Cię i Was pobyt w Polsce, dobrze.
    Mnie też, już za tydzień będę o tej porze zasypiała w swoim łóżku. A kicię moją zabieram ze sobą. Bałabym się tak zostawić kota wychodzącego, nawet z sąsiadką. Moja mama zamieszkiwała w domu pod moją nieobecność w czasie, kiedy Mozart jeszcze wychodziła. Więc jednak było do kogo wracać na noc. 🙂
    Dobrego tygodnia Ci życzę

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 grudnia 2019 / 01:14

      Ostatnio mieliśmy cat sitterki, teraz drżymy, ale Rysiu nie zgadza się na przymusowy areszt. Zobaczymy jak tę kwestię rozwiążemy w przyszłości, bo nasze zniknięcia też przeżywa. Łóżko już posłane … 😀

      Polubienie

    • świechna 9 grudnia 2019 / 01:15

      Dla mnie jest niespodziewajką. Cieszy mnie, gdy ludziom się wiedzie z czymś do czego mają pasję 🙂

      Polubienie

      • IWnowa 9 grudnia 2019 / 13:06

        Kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam, a przede wszystkim usłyszałam, też byłam w szoku, że coś takiego można i to jak można! Genialna jest! :))) Też mnie cieszy obserwowanie pasji u ludzi 🙂

        Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 grudnia 2019 / 00:56

      Już się melduję z ojczyzny. Chociaż … może najpierw pójdę spać 😀 Dzień dobry. Czy to już na poważnie przed drugą w nocy?

      Polubione przez 1 osoba

  5. Słowna kawiarka 9 grudnia 2019 / 06:05

    Udanych lotów! A o kota się nie martw, lepiej by był tak czy siak u siebie niż przewożony z miejsca na miejsce 🙂 Ja mam wrażenie, że moja Ginger najlepiej śpi gdy nas nie ma, bo wtedy nic jej nie rozprasza 🤭

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 9 grudnia 2019 / 07:13

      To pewnie zależy od kotam, znam koty podróżnicze. Ryszarda nie sprawdziliśmy jednak pod tym względem … nie wiemy nawet jak się czuje podczas dłuższej jazdy samochodem. Może trzeba kiedyś spróbować 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Słowna kawiarka 11 grudnia 2019 / 05:55

        Moja Ginger to nawet z domu nie da się wyciągnąć. Wyjście do weterynarza zazwyczaj kończy się na pierwszym półpiętrze i to jeszcze dosyć śmierdząco… 🤭

        Polubione przez 1 osoba

  6. stopociechblog 10 grudnia 2019 / 11:09

    Ma taki pyszczek cudny do całowania. Wie, że wracacie. Będzie dobrze, Ty spokojnie piecz ciasto drożdżowe i raduj serce babci.

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 10 grudnia 2019 / 17:51

      No jakoś tego nie widzę tego całowania 😉 powiedziałby „zawołaj ojca, matka”.
      Drożdżowego nie będzie, za dużo cukrzyków, za to wigilijna kapusta z fasolą i owszem.

      Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 10 grudnia 2019 / 19:35

        Ja jestem całuśna mego kocurka. Nie zastanawiam się nad tym, czy można. On tuli się, jak małe dziecko, a ja całuję go w czółko. A kapustka wigilijna, pycha. Pozdrawiam

        Polubienie

  7. Siątka 14 grudnia 2019 / 07:09

    Piękny wpis, wzruszyłam się, ciepelko takie. Rudzielec jest ….brak słów i to natężenie koloru😍.Muzyki posłucham, pozdrówka i miłych Świąt.🍩

    Polubione przez 1 osoba

    • świechna 14 grudnia 2019 / 07:17

      Dobrych świąt również 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s