Archiwum kategorii: iluminacje

Faszyzm nasz powszedni.

Miło się zrobiło na moim blogu, jakby reszta świata nie istniała i jestem tylko ja, chodząca na spacery. Pozwól więc, że w Iluminacjach zmienię nieco klimat, bo przecież obserwuję gotowanie się do jesiennych wyborów i wyglądają te przedbiegi jak wyglądają.

Kilka dni temu ponownie zobaczyłam artykuł w internecie, który nawiązywał do faszyzacji życia w Polsce, tym razem był to list otwarty Stanisława Brejdyganta do którego tutaj odsyłam. Słowo mocne, więc aż kusi uznać, że nieeee, tak źle to z nami jeszcze nie jest. Czym jest faszyzm? Umberto Eco w swoim eseju z 1995 roku zatytułowanym Ur-fascism zaproponował kilkanaście cech typowych dla ideologii faszyzujących. Są to proste hasłami z których można korzystać naprzemiennie nie martwiąc się o ich logiczną spójność. Haseł, twierdzi Eco, nie da się w związku z tym zorganizować w system. Autor rozwinął każdy punkt, ja opatrzyłam je uwagami osobistymi, impresjonistycznymi i stylistycznie niespójnymi. Nie ukrywam, że inspirowały mnie komentarze blogerów 🙂

1. Kult tradycji. W przeszłości było wiele ważnych i istotnych wydarzeń, które natychmiastowo były ważne i istotne. Chrzest Polski, Bitwa pod Grunwaldem, Cud nad Wisłą. Nie ważne, że naukowcy nie znają nie tylko dokładnej daty, ale i roku chrztu, a w XIX wieku Polacy nie wiedzieli nic o Grunwaldzie. Jeśli ktoś nie widział Matki Boskiej nad placem boju, kłamie, że uczestniczył w Bitwie Warszawskiej. Tradycja określa ramy tego, co jest wartościowe, poza nią nie ma nic wartościowego.

2. Odrzucenie modernizmu. Serce ważniejsze od szkiełka i oka. Wprawdzie „dawniej było lepiej, ale …” Oświecenie początkiem upadku i wszelkiego zła. Romantyzm, przede wszystkim Romantyzm jest fajny. Racjonalizm prowadzi do ateizmu, a jak wiadomo każdy ateista przed śmiercią i tak się nawraca.

3. Działanie dla działania. Motyw wiąże się z uwzniośleniem antyintelektualizmu i irracjonalizmu. Działanie jest męskie. Nadmierne zastanawianie się to objaw słabości, typowe zachowanie kobiece. Wiadomo, że kobiety mają problem z decyzjami. Nie bądźmy kobietami. Zresztą pkt. 12 jasno podkreśla, że nie warto.

4. Niezgoda jest zdradą. Umysł krytyczny jest umysłem podejrzanym, w szczególności, gdy werbalizując swoją krytykę używa zbyt wielu słów. Umysł krytyczny psuje efekt pkt. 3, wskazuje sprzeczności w pkt. 4. Kto krytykuje misternie (bo wg prawideł pkt. 14) wydziergany bluzg, mądrzy się i wiadomo, że robi to po coś. A przede wszystkim własne gniazdo kala.

5. Inność to zło. Nie ma faszyzmu bez rasizmu. Nie jestem rasistką, ale … Obrywa się też wszystkim innym. Nie chcemy pamiętać, że w Auschwitz homoseksualiści mieli własne oznaczenie – różowy trójkąt. Chciałbyś mieć trójkąt w innym kolorze w Auschwitz? Każdy kto się wyróżnia jest podejrzany. Oryginalność musi być pozorna, aby była zaakceptowana. Nawet szafiarki i motywatorki kręcą się wokół tego, co oczekiwane.

6. Działanie jest skierowane na sfrustrowaną i niedocenioną klasę średnią. Trzecia Rzesza nie została wprowadzona przez elity, ten system wybrała większość, czyli średniacy. W taki też sposób należy konstruować przekaz medialny, aby mogli go odebrać średniacy. Teksty niezbyt skomplikowane, muzyka „prosta, ale szlachetna”, obrazy łatwe do zinterpretowania, wiersze z rymami, łatwe do zapamiętania, nadające się do deklamacji na akademiach. Ileż to już razy słyszałam od pobożnych kobiet, że one nie wiedzą o co chodzi w tym obrazie czy wierszu, wypowiedziane w takim sensie, że skoro one nie rozumieją to obraz lub wiersz jest zły.

* * *

William Scott. Frying Pan, Eggs and Napkin (1950)
National Gallery of Ireland, Dublin.

* * *

7. Wiara w spisek. Naród jest scalony przez wrogów, także wrogów wewnętrznych, którzy nie należą do narodu, tylko udają. Żydzi knują, myślą cały czas o nas. Podobnie jest z Niemcami, wszystko co robią służy temu, aby nas, moralnie wyższych, pognębić. Jeśli będziemy rozmawiać o Rosji, należy wykazać, że Rosjanie mają to samo. Wywyższenie ksenofobii do rangi zalety. W wersji przeintelektualizowanej możesz zamartwiać się NWO, za to są dodatkowe punkty. Poza tym nie zapominajmy o sortach.

8. Wróg jest silny i słaby jednocześnie. Innym się powodzi. Inny ma więcej pieniędzy. Ale piniądze szczęścia nie dają, czyli Ty masz jednak lepiej 🙂 Można to przenieść na inną skalę – jako naród mamy g***o, ale nasz naród i tak góruje. Jak nie ma czym to moralnie. Moralne górowanie jest najlepsze, bo nie do odparcia. W tym klimacie słowo szacunek załatwia wszystko. Gdy ktoś się nie szanuje, to wiadomo o co chodzi.

9. Życie to walka, więc pacyfizm jest podejrzany, jest niezgodny z duchem wielkiego narodu. Każdy powinien umieć się bronić, poglądy pacyfistyczne to w najlżejszym ujęciu gejowatość, w najcięższym największa zbrodnia przeciwko narodowi. Nie walczy się po to, aby żyć, raczej żyje się po to, aby walczyć. Krew, cierpienie, o popatrz, tu mam bliznę! Członek narodu nie może mieć żadnych wątpliwości, że działania armii są słuszne. Kolejna sprzeczność w ideologii faszystowskiej: nieuchronne zwycięstwo moralnie wyższych, a wojna jako stan. How come?

10. Pogarda dla słabszych i elitarność mas (sic!). Społeczeństwo jest zhierarchizowane, należy pogardzać tymi, którymi zarządzamy i bać się tych, którzy nad nami. Ten, kto stoi najwyżej pogardza wszystkimi, w końcu wszyscy pozwolili mu sobą zarządzać. Jednocześnie każdy członek grupy wybranych (najlepszego narodu, czyli naszego) jest lepszy od Innego spoza grupy.

11. Każdy przedstawiciel narodu jest bohaterem. Jeśli nie jest bohaterem w wątpliwość można poddać jego przynależność do narodu. Być może jest tylko dobrze kamuflującym się Innym. Bohaterstwo oznacza poświęcanie własnego życia, nawet, gdy nie ma to najmniejszego sensu. Bohaterowie „Kamieni na szaniec” nie mieliby żadnego znaczenia pozostając przy życiu. Bielecki budzi wściekłość schodząc z góry tak po prostu zamiast ryzykując życie dla Mackiewicza. Baczyński nie byłby taki fajny, gdyby nie zginął.

12. Kult machismo. O kobietach decydują mężczyźni. Bo kobietom, jako jednostkom pod każdym względem słabszym, należy pomagać. Życie seksualne kobiety stanowi o jej wartości, a przyjemność seksualna jest podejrzana. Ideałem jest Matka Boska Ale Wieloródka. Poseł wita premierkę po misji w PE bukietem kwiatów. Najlepszym sposobem na pokonanie w dyskusji feministki jest oświadczenie, że jest brzydka. Mężczyzna, który jak Grodzka, zmienia płeć, jest na tym tle człowiekiem niezrównoważonym psychicznie. Kto przy zdrowych zmysłach sam pozbawia się przywileju bycia Panem, żeby stać się Nikim? Poza tym, heloł, Grodzka jest brzydka.

13. Populizm wybiórczy. Rządzący działa z polecenia suwerena. Jeśli jednak tłum wyjdzie protestować, a jego hasła nie zgadzają się z pomysłem władzy, tłum zostaje spacyfikowany jako fałszywy suweren. Suweren jest tworem mitycznym, przywoływanym dokładnie w tym miejscu, gdzie dawniej przywoływano Boga. Rządzący wymyśla hasła za suwerena, tak jak Kościół przypisuje Bogu i głosi w jego imieniu kolejne opinie na tematy aktualne.

14. Nowomowa. Język wypacza rzeczywistość … Uczestnicy wypadku komunikacyjnego polegli. Gimnazja są wygaszane. Protestujący to dzieci ubeków. Marginalizacja to ulepszanie lub tolerancja. Wycinka lasów to działania proekologiczne. Media kontrolowane przez władze to media niezależne

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że oskarżenie o faszyzm jest używane w debatach dość powszechnie, przez co samo słowo stało się niejasne i trudne do obrony. Powyższe punkty można potraktować jako przeintelektualizowane gadanie krytyka literackiego, wolna wola. Pozostawiam je u siebie, bo mogą się komuś przydać … czy ja wiem do czego … do pomyślenia o tym … albo coś 🙂 A skoro zaczęłam notatkę od Brejdyganta, po rodzinnemu zakończę Brejdygantem 🙂 Pan, Krzysztof, syn Stanisława:

Reklamy

Jedno zdjęcie. Twarz.

Elounda, Kreta, 10 sierpnia 2014.

Napisałam wówczas:

po tej stronie wyspy jest sporo Rosjan, gdy tymczasem Sougia przeżywa najazd Francuzów, a okolice Chanii Skandynawów i Holendrów. jemy w tawernie na wodzie, Olondi. przyglądam się parze, starszy mężczyzna bawi się kombolói, kobieta ze srebrną biżuterią patrzy na wodę, potem łowi ryby wędką na bułeczki podawane przez kelnera.

Jakże mnie nie obchodzi to czy ktoś na Wimbledonie miał dżinsy czy nie miał, albo czy pięciolatka porwano czy nie porwano. Życie jest o wiele bardziej intrygujące od faktów medialnych.

Podstawowy błąd atrybucji.

W czasie ostatniego tygodnia przeczytałam w sieci u przyjaciół i nie-znajomych wiele emocjonalnych ocen. Sama nie za bardzo miałam motywację do wieczornego pisania, gdy Kraciasty ciężko pracował i wracał krętymi drogami późno w noc, poza tym polityczny serial gdański (morderstwo Adamowicza) naprawdę lekko mnie przygniótł. Temat błędów poznawczych narzucił się w końcu sam, i myślę, że będzie się przewijał w nowej kategorii w związku z różnymi wydarzeniami. Otwieram w ten sposób iluminacje. Iluminacje będą trywialne dla znawców tematu, jeśli jednak zachęcą kogoś do zgłębiania pojęć z zakresu psychologii lub filozofii, będzie mi … bardzo miło.

Co to jest ten podstawowy błąd atrybucji, fundamental attribution error, zapytasz? Jest to błąd w wyjaśnianiu zachowań innych ludzi, polegający na tym, że interpretując przyczyny zachowania, przeceniamy rolę wewnętrznych predyspozycji danej osoby, a nie doceniamy wpływu sytuacji. Zdarzyło Ci się kiedyś spóźnić na ważne spotkanie? Czy pomyślałeś wówczas, że wynika to z tego, że jesteś leniwą i lubiącą się spóźniać osobą? Sądzę, że raczej miałeś zupełnie racjonalne wyjaśnienie w postaci s y t u a c j i, która spowodowała, że nie mogłeś dotrzeć na czas. A teraz wyobraź sobie siebie w roli tego, kto na kogoś czeka. Co myślisz, w szczególności, gdy jesteś w stanie przywołać z pamięci kilka innych spóźnień tej osoby? To jest właśnie podstawowy błąd atrybucji. O ile potrafimy bardzo dobrze wytłumaczyć własne działania splotem okoliczności, które do nich prowadzą, o tyle powody działania innych ludzi upatrujemy w przyczynach względnie stałych, takich jak charakter czy osobowoś. Uważamy, że to jak inny człowiek się zachowuje pokazuje nam jaki on j e s t.

Co z tego wynika? Na przykład to, że jeśli ktoś popełni czyn zły i aspołeczny, jesteśmy skłonni sądzić, że dana osoba j e s t zła i aspołeczna, a gdy ktoś zrobi coś pożytecznego, jesteśmy skłonni do twierdzenia, że j e s t to dobra osoba (za pomocą efektu halo możemy też rzutować jedną cechę na inne – punktualność może być cechą wyjściową do naszego przekonania, że skoro ktoś jest punktualny to jest też przyjazny, uczciwy, tolerancyjny lub inteligentny).  Podstawowy błąd atrybucji łatwo wyprowadza nas w pole – w efekcie ufamy nie tym, którym powinniśmy ufać lub unikamy ludzi, którzy są w innych sytuacjach mili i pasują do nas charakterologicznie. Z drugiej strony, swoje zachowanie odrywamy często od cech własnego charakteru. Czyż nie mówimy raczej, że „ktoś” nas zdenerował, niż że „jesteśmy nerwowi” (co pozwala nam zignorować fakt, że obiektywnie faktycznie … jesteśmy nerwowi)? Nie przez przypadek piszę „my”, ponieważ nikt z nas nie jest wolny od tego błędu, co najwyżej możemy go korygować z pomocą samoobserwacji. Możemy też dać sobie spokój i w odniesieniu do pewnych jednostek mieć to w dupie 😉 Sama dokonuję różnych wyborów w tym temacie … w zależności od sytuacji 😀 Podstawowy błąd atrybucji nie wiąże się z niskimi kompetencjami społecznymi – jeśli go popełniasz nie oznacza to, że jesteś głupi. Dodatkowo, bardziej podatni są na niego ludzie wychowani w kulturze indywidualistycznej (a więc kulturze zachodniej), gdzie akcent z kontekstu przesuwa się na jednostkę. Czyć to nie jest interesujące? 😀

Ciekawa jestem, czy po przeczytaniu tej notatki przypominasz sobie jakąś niedawną sytuację, gdzie w Twoją ocenę mógł być wmieszany podstawowy błąd atrybucji. A efekt halo …? Ładny = inteligentny, szczodry = empatyczny? Myślę, że wielu Czytelników miało okazję przekonać się in a hard way, że to tak nie działa 🙂

* * *

Wojciech Fangor. E10 i E19 (rok 1966).
Zbiory Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Narodowe w Warszawie.

20190109_171754