Kontakt

Dzień dobry w moim miejscu,

plan na tę chwilę jest taki, że popiszę o tym co odwiedzam, czego słucham, o rozmowach i słowach, które siedzą mi w głowie … może być trochę historii i krów, bo to lubię. Nie obiecuję, że będę regularna, za to z pewnością Cię odwiedzę, jeśli zostawisz po sobie ślad. Po co i dlaczego? Życie tak szybko mija … gdy się czegoś nie zapisze, jeśli się coś zniknie, świat idzie dalej bez tej pamięci. A ja nie chcę, żeby szedł bez pamięci o psie o imieniu Wacia. W zamyśle ma tu być ładnie, ale brzydko też może być. Ogólnie rzecz biorąc jestem miła, wywalam z bloga za szerzenie pseudonauki i rasizm, nawet, gdy jesteś w ciąży 😉

Moje miejsca: * Świechna na blogspocie. * Związek niesakramentalny – blog współgadany. Zapraszam  tu szczególnie, ciekawa jestem Twojej opinii.

Najprostszy sposób na kontakt ze mną, to komentarz w którymś z tych miejsc. Zazwyczaj odpowiadam, jeśli tego nie robię, tzn. że nie wiem, co powiedzieć. Zatkauo kakauo. To może być dobry znak, albo zły, to zależy jak na to spojrzeć 😉 Sprzedawców obwoźnych nie przyjmuję, chyba, że sprzedajecie Państwo butelki błyskawicy, pióro zrobione do hełmu Dziewicy Orleańskiej tylko raz używane albo małe, zielone puzderko (może być bez laudanum) … 

Miło mi czasami,
Świechna (bywa, że mylę ze Świetna lub Święta)

Reklamy

7 komentarzy do “Kontakt

  1. Basia

    Dobry wieczorek 🙂
    Zapisalam sobie kiedys w pamieci, zeby odwiedzic twoj blog i … zapomnialam 😦
    Ale teraz wlaze, z kopytami (wytarlam na wycieraczce), przeczytalam jeden kawalek, drugi, i…. zaczytalam sie… Ciekawe rzeczy piszesz, takze w Zwiazku niesakramentalnym. Pewnie rozciagne to czytanie w czasie, bo mi go jakby bardzo brakuje (nie wiem czemu, chyba za dlugo spie).
    W kazdym razie bede wracac 🙂
    No to pa!

    Polubione przez 2 ludzi

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Bardzo dobrze prawisz, a jeśli do tego kopyta czyste (czystość jest moim priorytetem 😀 ) pozostaje otworzyć mi szeroko ramiona i uścisnąć. Czas to faktycznie deficytowy towar, nadal próbuję sobie wytłumaczyć, żebym go nie marnowała, gdy jest … głupia.
      No to do przeczytania 🙂

      Polubienie

      Odpowiedz
  2. Andrzej Rawicz (anzai)

    Przepraszam, że w taki dziwny sposób pozwalam sobie zwrócić Ci uwagę, ale nie chciałem tego robić publicznie. Twoje blogi bardzo sobie cenię, i dlatego tym bardziej gryzie mnie w oczy „ortograf” jaki przydarzył Ci się w wyrazie „nadarza” (napisałaś nadaża – 10.07.2019). Delikatnie próbowałem zwrócić uwagę swoim komentarzem nieco odbiegającym „od czapy”, ale byk pozostał. Mnie też to się przydarza, bo kilkadziesiąt lat temu pisałem w starym edytorze Chi-Writera, gdzie polskie litery uzyskiwało się po naciśnięciu [F2], a litera r i [F2] po prostu ginie, za to pojawia się „ż”. Staram się to szybko poprawiać, ale … wiadomo to komputer się myli. 😉
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz
    1. świechna Autor wpisu

      Zaraz przeczytam i poprawię. Ostatnio zdarzyło mi się, że przeczytałam wpis sprzed kilku miesięcy i znalazłam tam dwa byki. Takie sprawy irytują mnie dość mocno, więc za każdy przyczynek do udoskonalenia bardzo dziękuję 😀

      A z rzeczy bardziej intrygujących: nigdy nie uczyłam się ortografii. Mam pamięć wzrokową i poprawna pisownia wzięła mi z czytania książek. Skąd więc wzięła się niepoprawna? Zauważyłam kilkanaście lat temu, że robię straszliwe byki, gdy piszę na komputerze, a nie ręcznie – to pierwsze nie wymaga w ogóle patrzenia na tekst. No i są już wyrazy, których nie jestem w stanie napisać bez podpowiedzi ortograficznej dzięki temu, że … pracowałam jako nauczycielka. Przeglądanie kartkówek zapisało mi tak mocno niepoprawną pisownię w głowie, że sprawdzam jak „wyglądają” za każdym razem.

      Polubienie

      Odpowiedz
      1. Andrzej Rawicz (anzai)

        To mamy podobnie. Ja też po kilku latach sprawdzania prac kontrolnych uczniów dostałem oczopląsu i porycia mózgu. Też nie uczyłem się ortografii, bo czytałem dużo książek, zanim jeszcze poszedłem do szkoły. To dlatego cudze błędy ortograficzne bardziej gryzą w oczy, bo po swoich przelatujemy szybko nawet ich nie dostrzegając. Może dlatego mam większe problemy z gramatyką, stylem i interpunkcją. Ale nie martwmy się, świat się zmienia, pisownia także.
        Liczę na wzajemność, czyli na sygnał, gdy ja walnę jakiegoś byka, co zdarza mi się znacznie częściej niż Tobie.

        Polubione przez 1 osoba

        Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s