Niedziela, trawelersi, morze, Witkowski, psychiatria.

Od czasu, gdy wróciliśmy do naszego domu w zasadzie nie byłam na plaży. Kraciasty trochę się przeziębił, więc i wyglądaliśmy na szare chmurki zazwyczaj zza szybki. Czytam pierwszą część "Zakazanej psychologii" Witkowskiego, wczoraj byłam gdzieś pomiędzy krytyką Freuda i polewką z terapii NLP, po południu poczułam jednak, że potrzebuję spaceru nad morzem i rozprostowania więzadeł.… Czytaj dalej Niedziela, trawelersi, morze, Witkowski, psychiatria.

Reklamy

Žitná 17 i spacer po Pradze.

"To nie jest miejsce dla kotów" - powiedział Kraciasty wyglądając przez okno. Z perspektywy kociej mieszkanko niepoważne: wysoko, duży ruch uliczny nawet nocą, nigdzie ani źdźbełka trawki, kuweta na korytarzu. Na plus przemawiała przystępna cena i lokalizacja, Václavské náměstí za rogiem. Czy zdecydowałabym się drugi raz? Pewnie tak. https://www.instagram.com/p/BiyjfZ8lshe/?taken-by=swiechna W tej chwili jestem już w… Czytaj dalej Žitná 17 i spacer po Pradze.